Chrząszcze dzielą los pszczół?

Niedawno pisałem, że niepokoi mnie fakt, iż rzadko w ostatnich latach spotykam żuki czy jak kto woli – chrząszcze. Zapewnili mnie leśnicy i znajomi, że oni napotykają te owady, że mają się dobrze. A mój niepokój bezzasadny.

I oto w Gazecie Wyborczej pojawił się artykuł, w którym autor Tomasz Ulanowski, powołując się na niemieckie pismo specjalistyczne PLOS ONE cytuje niepokój badaczy. Na terenach objętych badaniami ekologicznymi zanotowano spadek ilości owadów o trzy czwarte! Badacze wyrażają niepokój, bowiem ich badania są dość reprezentatywne dla Europy i wiarygodne.

Przypomniała mi się sytuacja z pszczołami. Tu już nikt nie wątpi – wiele pasiek odnosi klęski, roje wymierają. W mojej okolicy także kilka pasiek – jedna duża i inne takie bardziej hobbystyczne znikły. Sam przed laty miałem mini-pasiekę (sześć uli) i walczyłem z warrozą. Oddałem całość wraz z wyposażeniem warsztatu odbioru miodu znajomym – i po niedługim czasie zostały puste ule. O pszczołach więc wiadomo, trwają badania – i panuje niepokój. Głoszone są różne teorie: na przykład, że to wynik powszechności telefonów komórkowych: ich fale zaburzają aparat orientacyjny pszczoły i ta nie trafiwszy do ula macierzystego ginie.

Sprawą pszczół niepokoi się wiele osób, instytucji. Podobno miód importujemy z Chin (?), ale już zapylania roślin Chińczycy nam nie zapewnią. Nie wiem, ile jest w tym prawdy i jaka jest aktualna sytuacja. Ale obie sprawy jakoś dziwnie wpisują się w większą całość. Groźną – bo jeżeli prawdą jest, że owady giną, to plony będą spadać. A to może grozić tej cywilizacji głodem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s