Odpowiedź artysty na krytykę partyjną. Wciąż aktualna?

Na moją późną starość, przy utracie zdolności czytania, muzyka odgrywa wielką, chwalebną rolę. Znów więc piszę o muzyce. I znów tak nie całkiem. Tak się składa, że piszę może bardziej o muzykach. Zastrzegam: choć jestem miłośnikiem muzyki i odegrała ona w moim życiu wielką rolę, to jestem kompletnym laikiem. A w tych wpisach jestem może więcej plotkarzem niż znawcą.

Jednym z największych kompozytorów dwudziestego wieku był niewątpliwie Dymitr Szostakowicz. Czuł się Rosjaninem i niewątpliwie był wielkim Rosjaninem. Warto może tylko wspomnieć, że był wnukiem powstańca styczniowego – a ród jego trafił do Rosji jako zesłańcy. Ot, ciekawostka. Choć jak mówię: wyraźnie wszystko wskazuje, że czuł się Rosjaninem.

Szostakowicz miał swój niepowtarzalny styl i nie było trzeba wiele, by zamiast na estradę trafił do łagru. Obowiązywał wtedy realizm socjalistyczny. Potem w Polsce, w PRL, zresztą też. Jego utwór usłyszał Stalin – a jak wiadomo, był on wyrocznią we wszystkich dziedzinach. Symfonia mu się nie podobała…

I tak dobrze, że Szostakowicz nie trafił do łagru. Stalin zarządził co innego: cykl koncertów z ową niefortunną IV symfonią. Twórcę biedaka ciągali po zakładach pracy. Musiał wysłuchiwać – zgodnej z opinią Stalina oczywiście – krytyki. Połajanek, obelg. Kompozytor oczywiście bardzo przejął się sytuacją i napisał nową symfonię – V. I uwaga, bo to ciekawostka; pod jej tytułem dał komentarz: „ODPOWIEDŹ RADZIECKIEGO ARTYSTY NA SŁUSZNĄ PARTYJNĄ KRYTYKĘ!”

Jeśli tylko ktoś ma możliwość, a muzyką się interesuje, to powinien wysłuchać obu symfonii – najpierw tej potępionej IV, a potem kolejnej, V. Można zorientować się, co podobało się Stalinowi (a wtedy wszystkim – bo to była oficjalnie obowiązująca ocena!), a co budziło odrazę.

Kariera artysty – i dobrze! – potoczyła się już bez większych komplikacji. Był wielkim artystą i napisał jeszcze wiele pięknej muzyki. Wiele utworów to żelazny repertuar światowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s