Co znaczy tytuł mojego bloga (raz jeszcze)

Po wpisie na temat smogu pojawiło się kilkanaście komentarzy. To oczywiście cieszy. Ja tylko chciałbym  p r z y p o m n i e ć ,  że od początku zastrzegałem: mój blog najczęściej nie jest związany z faktem, że byłem profesorem uniwersytetów. Że będę (i tak jest!) pisał co myślę – ale zastrzegam się, że mimo winiety bloga nie są to wypowiedzi fachowe profesora. Nawet sugerowałem – prosiłem – by w komentarzach nie używać mojego tytułu, ale imienia albo (tak było!) słowa „Dziadku”. I to się nie zmieniło.

Komentatorce piszącej pod pseudonimem Klara551 to przypominam – bo może nie wiedziała? Fachowcy od smogu niech w komentarzach napiszą, co wiedzą z racji zawodu i wykształcenia – a mnie może jednak zostawią w spokoju? Fachowe komentarze bardzo tu cenię i zawsze za nie dziękuję.

Proszę więc nie rugać mnie, że piszę nie na temat – mnie też cholera bierze, kiedy w telewizji występuje (najczęściej psycholog…) i w autorytecie nauki – przepraszam – „pieprzy trzy po trzy”. Przypominam więc, że blog mój ma określony w tytule charakter „grochu z kapustą” (łac. „cicer cum caule”).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s