Co stało się z honorarium za pierwszy album zdjęć z Powstania?

Sam nie słyszałem, ale opowiadano mi wiarygodnie, że był program telewizyjny o moim przyjacielu, zmarłym w styczniu prof. Jerzym Świderskim. Pisałem: był to autentycznie jeden z największych  n a  ś w i e c i e  (!) kardiolog dziecięcy.

Był to niezwykły człowiek. Tak prawdę mówiąc – dumny jestem, że był to mój przyjaciel. Żal, że w ostatnich latach kontakty nasze były już sporadyczne.

Że nie widziałem programu w telewizji, żałuję. Ale gdy pomyślę o Jerzym, to chciałbym, by o szlachetności tego pokolenia ktoś po prostu napisał książkę.

Oto jedna z historii, które mogłyby się na nią składać.

Jerzy był Powstańcem, harcerzem z Hufców Polskich. Była to mniej liczna od Szarych Szeregów – i niesłusznie pomijana – organizacja harcerska w czasie okupacji. 

Jerzy miał znakomity aparat fotograficzny, „Leicę”. W czasie Powstania wykonał setki zdjęć. Taśmy zakopał.

Po wojnie odnalazł je i wywołał. O ile wiem, był to pierwszy album ze zdjęciami z Powstania.

Honorarium nie było małe.

Ale Jerzy odmówił przyjęcia go. Stwierdził, że nie będzie handlował dokumentacją walki kolegów.

Tłumaczyliśmy, że nie ma racji.

Stanęło na tym, że za honorarium kupi jeden z pierwszych w Warszawie aparat do badań EKG. I że będzie robić tym aparatem badania.

I robił… ale bezpłatnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s