W tym tygodniu mój jubileusz: 50 felietonów dla tygodnika.

W tym tygodniu mam mały jubileusz. Napisałem już 50 felietonów do pewnego tygodnika – bo tyle też jego numerów dotąd wyszło.

To po kolei.

Najpierw zgłosił się do mnie redaktor z propozycją pisania stałego felietonu w nowym piśmie. Wzruszyło mnie to – i zaskoczyło. Mam świadomość wieku. Moja następczyni na UW krzyczała na mnie już dwadzieścia lat temu: „ty nie rozumiesz, że jesteś ‚out’!”. No więc okazało się że nie jestem.

Nowy tytuł przyjął nazwę „Tygodnik Faktycznie”, czyli wprost określił się odgałęzieniem kontrowersyjnych niegdyś „Faktów i Mitów”. Duża część redakcji tam właśnie pracowała. Tak, wiem – nowy tygodnik to też pismo antyklerykalne. Zaangażowałem się i piszę co tydzień dla „Tygodnika Faktycznie” przede wszystkim dlatego, że w tym kraju postępującej ateizacji (a przynajmniej postępującej obojętności wyznaniowej) kilka takich pism jest po prostu potrzebne.

Tak: potrzebujemy w Polsce właśnie pism agnostyków, ateistów, ludzi krytycznych wobec instytucji Kościoła katolickiego. Są potrzebne dla równowagi w zalewającej nas powodzi pism, programów, propagandy i nacisków kościelnych. Taki charakter i taka ideologia mnie więc akurat odpowiada.

Tylko po części mobilizuje mnie do pisania fakt, że sam jestem ateistą (że, jak to mawiał Kuroń: łaska wiary nie jest mi dana). Zaznaczam: nigdy nie walczyłem z wiarą i nie chcę tego robić. Ludzi wierzących uważam za głęboko szczęśliwych. Gdyby jeszcze wiara przekładała się na postępowanie… ojej, jaki to byłby piękny świat!

Po 50 tygodniach widzę, że „Tygodnik Faktycznie” ma niestety charakter niszowy. W kilku miejscach (np. na stacji benzynowej) poinformowano mnie, że mają zakaz sprzedaży tego pisma. No ale jednak wbrew temu terrorowi – pismo żyje. Robiąc trochę reklamy – składam Redakcji najlepsze życzenia wytrwania. Czytelników bloga zapraszam do kiosku internetowego: http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=87456.

Moje felietony w „Tygodniku Faktycznie” są akurat nieco na przekór linii pisma, bo rzadko poruszają sprawy światopoglądowe. Długo żyję, więc dużo widziałem – i to o tym piszę. Wiele spraw minionego 88-lecia warto uchronić od zapomnienia. Dlatego będę pisał dokąd będą mnie drukować i sił wystarczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s