Dziwią Was bójki gimnazjalistek? Zobaczycie ich znacznie więcej po likwidacji gimnazjów.

Na temat gimnazjów pisałem wielokrotnie i podejmuję go niechętnie. Wiem, że drążenie tematu przeze mnie nie ma sensu, bo i tak zlikwidują gimnazja (byłem do niedawna przekonany, że tego nie zrobią z uwagi na gimnazja kościelne – a jednak…). Niemniej w swej długiej działalności wielokrotnie podejmowałem i inne (przeróżne) działania bez perspektyw oddźwięku, nie mówiąc o realizacji. Niech tak będzie i tym razem.

Temat stał się bardziej aktualny ze względu na bójkę dziewcząt. W telewizji wałkują tę „aferę” bez końca. Przypomnijmy więc, co to za zjawisko. Otóż w ostatnim stuleciu naszej cywilizacji nastąpiła akceleracja rozwoju, co owocuje między innymi rozszczepieniem procesu dojrzewania. Młodzi dojrzewają biologicznie (w tym  s e k s u a l n i e) znacznie wcześniej niż psychicznie. To rozszczepienie procesu rozwoju jest groźne.

Kluczowa sprawa: skąd to opóźnione dojrzewanie psychiczne? Jest ono głównie wynikiem błędnego systemu wychowania. Dlatego gimnazja – w moim pojęciu – powinny powstać i trwać. Główny powód: młodzież w tym okresie swojego życia wymaga szczególnych metod wychowania. Drugi powód: młodsze dzieci z podstawówek należy chronić przed przykładem i agresją dzieci dojrzewających. Gimnazja są po prostu konieczne.

Ale żeby miało to pełny sens, powinno się wykształcić szczególną grupę nauczycieli: wyspecjalizowanych i szczególnie przygotowanych. Ja bym im płacił szczególny dodatek – by zachęcić najlepszych i nadających się do tej pracy. Nie bójmy się tego powiedzieć: dziś wielu nauczycieli to żadni pedagodzy, a już na pewno nie pedagodzy gimnazjalni…

Dziwi mnie, że w sprawie 6-latków powstał szeroki front społeczny, a nie powstał front znacznie ważniejszy – dla ochrony dzieci z podstawówek przed zagrożeniami wynikającymi z wprowadzenia do ich szkół agresywnej, często aspołecznej i  n i e w y c h o w a n e j grupy „dojrzewająców”. Twierdzę, że szkoły podstawowe (wkrótce „powszechne”) ulegną zniszczeniu. Do tej pory jest to według mnie najlepszy etap w systemie edukacji. Mają najlepiej przygotowanych nauczycieli i najlepiej funkcjonują (może w ogóle jako jedyne funkcjonują dobrze?).

Gdyby było z kim rozmawiać, powtórzyłbym swoje wielokrotnie głoszone poglądy na temat gimnazjów. Akurat w tej kwestii czuję się kompetentnym: i z powodów naukowych, i z doświadczenia praktycznego. Ale nie ma z kim rozmawiać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s