Kartki na Święta wypisujcie już dziś.

Jest coraz więcej ludzi starych – i samotnych. Pozwólcie, że dziś trochę o nich. I zastrzeżenie – to nie o mnie, nie o moich osobistych odczuciach, żalach. Ja mam piękną starość i niech nikt nie sądzi, że ten tekst jest żałosną skargą czy wołaniem o pomoc!

No to najpierw wspomnienia.

Był sezon imienin. Idą Święta. Przypomina mi się sprzed wielu lat mój wuj. Był po 70-tce – żył sam. Wybrałem się na imieniny: pokój był przygotowany, stół zastawiony, nakryty. Na stole jedzonko. Byłem pierwszy. Ucieszył się. Mówił: „Tu posadzę Kowalskich, tu Janowskich”.

Ale nikt nie przychodził. Z upływem czasu markotniał, jakby powietrze ktoś z niego wypuszczał. Stawał się depresyjny. Mijał czas, a nikt nie pojawiał się. Każde odgłosy z sieni wywoływały reakcje – pędził otwierać i wracał coraz bardziej depresyjny. Wreszcie uznał, że nikt nie przyjdzie. Byłem pierwszym i jedynym. Zaczął sprzątać.

Było mi go tak żal że pamiętam choć to pewnie i ćwierć wieku minęło.

I drugie wspomnienie. Był zwyczaj odwiedzania mego profesora w dniu imienin. Przyszedłem i ja – nie było nikogo. W pewnej chwili powiada: „Byli Kozłowscy, był Kowalski. Teraz ty – a przyjdą jeszcze ci i ci.”  

Zrozumiałem wtedy, że ta dla nas formalność jest dlań czymś ważnym. Może i bardzo ważnym. Nie wiem, czy ci inni przyszli.

Idą święta. Może nie będziecie mogli wszystkich tradycyjnie nawiedzić. Ale jeżeli starą ciotkę tym razem opuścicie – zawiadomcie ją wcześniej. By nie czekała. Bo może czeka?

Pamiętajcie i o życzeniach „na odległość”. Staruszki nie mają laptopów. Miewają telefony. Ale święto, kiedy raz po raz odbiera się zdawkowe życzenia – to słaba uciecha. Zadajcie sobie trud – parę dni wcześniej wyślijcie życzenia pocztą. Ale nie kartkę, jak teraz moda, nawet ładną i z wszystkim gotowym, i tekstem drukowanym. Nie taką, co tylko wystarczy podpis „Zosia” (dobrze jak po stemplu można ustalić co za Zosia…). Pofatygujcie się – i choć w skrócie telegraficznym napiszcie kilka zdań. O sobie, o najbliższych, taki „mini-komunikat” chociaż. A życzenia mogą być jednowyrazowe, bo i tak odbiorca wie, co mu życzycie.

I napiszcie parę dni wcześniej do tych, których odwiedzaliście zazwyczaj, a tym razem Wam nie pasuje. Niech nie czekają na próżno.

A odwiedziny? Cóż, jedne ciocie lubią i czekają – inne nie za bardzo. I nie zaskakujcie, tylko zasygnalizujcie, jeżeli wcześniej planowana jest wizyta.

Wierzcie mi: kontakty starców ze światem są ważne. A ja pokusiłem się tylko o kilka rad. I choć będę pewnie pierwszym i do Świąt jeszcze daleko – ja już dziś Wam życzę. Najlepszego. A czego – sami wiecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s