Wolelibyście stolicę w Łodzi? Jeśli nie, to doceńcie Bieruta.

W 1945 roku Warszawa była kupą gruzu.  Gdzie były kiedyś ulice, orientowaliśmy się po wąwozach.  Jedną z atrakcji były wyjazdy harcerzy z Milanówka do tych gruzów kolejką EKD (elektryczne kolejki dojazdowe) – i kiedy wagon wjechał w to usypisko gruzów, cały wagon (nie tylko my) śpiewał: „Warszawo, ty moja Warszawo – tyś treścią mych marzeń i snów!”. Czemu nie słyszy się nigdy tej pieśni? Wtedy był nawet pomysł, by był to hymn narodowy (bez sensu…).

Jak stanęło się przed sądem na Lesznie (budynek ten cudem przetrwał), to ponad pustynią gruzu widać było Powązki.  No i jeden budynek – kościół na Nowolipkach. Miasta nie było – ostały się pojedyncze kamienice.  No ale cóż ja będę opisywał, skoro są zdjęcia i filmy i chyba każdy to widział.  

Zaczęła się odbudowa. Najpierw odgruzowanie.  Stawał taki wąż i z rąk do rąk podawano sobie odgrzebane cegły.  Na końcu układało się je w bloki. W owym odgruzowaniu udział brali wszyscy – dzieci, starcy.  I panowało jakieś irracjonalne przekonanie, że Warszawę odbudujemy.

W lipcu 1948 roku Hufiec Żoliborski miał zgrupowanie obozów koło Świebodzina. Nawiasem – były to ostatnie harcerskie obozy przed stalinowską nocą.  Wracaliśmy wagonami towarowymi (dobrze sobie te podróże wspominam) i po długiej jeździe dojechaliśmy na miejsce, które pełniło funkcję Dworca Głównego. Byliśmy zmęczeni, sponiewierani i chyba śmierdzący z brudu. No, nieatrakcyjni.

I nie wiem już kto (może żyje i pamięta) zaproponował, że skoro na 22 lipca zaplanowano otwarcie Trasy WZ i tunelu na Mariensztacie, to żebyśmy graty wrzucili na ciężarówkę – a kolumną, czwórkami pomaszerowali na ten tunel.  Propozycja wywołała entuzjazm – i kolumna pomaszerowała.  Uwaga na odległość: z okolicy ul. Towarowej na Trasę WZ, dalej weszliśmy w tunel, na Pradze „zawinęliśmy ogona” i pomaszerowali z powrotem. A potem na Żoliborz.  Mijaliśmy pierwsze (chyba?) odbudowane miasteczko: Mariensztat (który przez parę lat potem zresztą pełnił funkcję reprezentacyjną).  

Byliśmy dumni.  Minęło zaledwie 2,5 roku i już taki sukces.  

A potem były dalsze sukcesy.  Miasto zmieniało plany – pojawiła się prosta droga przez gruzy na Żoliborz. Początkowo na stertach gruzu był tylko tor tramwajowy.  Potem na nasz Żoliborz wyprostowano trasę nad Dworcem Gdańskim (tym co z niego zostało) i powstał wiadukt.  I trasa prosta i krótka.  Dawniej krążyło się koło Cytadeli tunelem pod torami, krętą drogą pod górę.

Po co o tym wszystkim piszę?  Takich wspomnień pewnie jest wiele, ale nie pisze się w ogóle kto zarządzał tą odbudową. Duch Święty?  

Jest moda na „żołnierzy wyklętych”.  Władza chce na tym zrobić interes – znając (powierzchownie) środowisko dyktatora, nie wierzę w szczerość.  Potrzebna legenda, potrzebni bohaterowie na parady Misiewiczów, gadki dla uczniów.  Nawiązanie do bohaterszczyzny Do niedawna mieliśmy jako naród skłonności do takiej mentalności.

To może by tak uczcić tych, co odbudowali Warszawę w tempie nieprawdopodobnym, wysiłkiem mięśni, ale przecież i mózgów?

Warszawa stała się innym miastem.  Wykorzystała szansę.  Już prezydent Starzyński (komisaryczny dygnitarz sanacyjny – i owszem!) planował niektóre nowe trasy. Miasto po wojnie narastałoby wiekami, w prywatnych inicjatywach, na prywatnych działkach.  Przebijanie nowych tras było marzeniem nieziszczalnym nawet dla Starzyńskiego.  Teraz na tej kupie gruzu, nie licząc się z prywatną własnością, można było sięgnąć po nowe, nowoczesne rozwiązania.  Dziś wyklinamy Bieruta za jego dekret upaństwowiający grunty (gruzowisko) warszawskie. Bieruta może i powinniśmy nienawidzić za to, że był stalinowskim służkiem i namiestnikiem.  Że był to byle kto i morderca (choć zdaje się, że nie bezpośredni – pewnie prawda jest jeszcze obrzydliwsza niż wiemy).  Ale bez upaństwowienia (gdyby szukać właścicieli – pytać o zgodę, wykupywać, skądś brać pieniądze…) Warszawa nie byłaby odbudowana.  Powstałoby koczowisko parterowych szlamsów. Na długie dziesiątki lat.  

Był nawet projekt przeniesienia stolicy do Łodzi – podobno właśnie Bierut się nie zgodził. Tak się mówiło, a czy to prawda, oczywiście nie wiem.  

Było Biuro Odbudowy Stolicy. W tym BOS-ie opracowywano plany odbudowy, ale i przebudowy. Dlaczego nikt nie potrafi wymienić wiodących nazwisk w BOS?  Bo szefem był Sigalin – mówiono, że to był zięć Bieruta. Może i tak było.  Ale nie tylko Sigalin tam działał.  Więc kto?  Dlaczego nikt nie zna ich nazwisk? Dlaczego nie ma ulic ich imienia?  I najważniejsze: dlaczego nie zbudowano pomnika – tak, dużego POMNIKA na pięknym skwerze?  I w pomniku powinna być tablica z nazwiskami – nawet tych komuchów i nawet jeżeli byli pociotkami Bieruta.

Popełniali błędy? Nie przewidzieli wzrostu ruchu? I tak byli przewidujący (może w ograniczonym stopniu). Mówiło się na przykład, że po co tunel tak szeroki.  A po pięciu latach, że jak robili, to powinni zrobić szerszy, bo to na dziesiątki (setki?) lat. A już były korki.  

Może i fakt. Być może znali świat zachodni i mogli lepiej przewidzieć. Ale tak dla oddania atmosfery spójrzmy na Muranów.  Muranów powstał na terenach dawnej dzielnicy żydowskiej – „Nalewki”. Bywałem tam jako dziecko, bo moja matka była oszczędna (chytra?) i „na Żydach” kupowała taniej palta, buty, ubrania.  Więc te „Nalewki” przestały istnieć i w roku 1950-tym chyba na gruzach – nie sprzątając ich, tylko wyrównano i przyklepano –   powstała dzielnica mieszkaniowa.  W 4-5 lat po wyzwoleniu.  

Na osiedle mieszkaniowe narzekano, że marne.  Mówiono jednak, że za 50 lat nikt nie będzie chciał tam mieszkać (wtedy wszyscy chcieli, marzyli…). I mówiono, że to zaleta, że takie prymitywne – za 50 lat bez żalu zburzy się i zbuduje nowoczesne.  Ot, tak mija się marzenie z rzeczywistością.  

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s