Uchodźców będziemy jeszcze zapraszać, tak?

Napisałem, że stalinowska Polska była bardziej otwarta na dzieci-uchodźców niż Polska dzisiaj. W komentarzu pod wpisem o dzieciach-uchodźcach padła rada, bym tam, skąd teraz masowo uciekają, sam się udał. Nieaktualna: mam ponad 85 lat i do podróży się już nie nadaję. Pewnie komentator tego nie wie – tak, jak i ja nie mam pojęcia co robić. Jak traktować imigrantów i uchodźców – to już problem nie na moją głowę.

Poza tym komentator ma oczywiście wiele racji. Nic nie bierze się znikąd, a rola wielkich mocarstw – zwłaszcza Stanów Zjednoczonych – jest obrzydliwa. Już przed drugą wojną światową poeta pisał, że skoro wojny wybuchają, to gdzieś ziemia naftą sikła lub obrodziła dolarami – ale niewątpliwie są tu też różne inne kwestie.

Chciałbym więc tylko przypomnieć, że wielu Polaków drugą wojnę przeżyło uratowanych przez prostych ludzi – samych głodnych. Pięknie opisał swój pobyt na zesłaniu w Kazachstanie Stanisław Szponder – tytuł chyba brzmiał „Zamieć”. Także profesora Kazimierza Obuchowskiego, zesłanego z rodziną na Syberię, uratowała – po jego zachorowaniu na tyfus – prosta, prymitywna, żyjąca w pół-nędzy kobieta tubylcza. Ot, dwa przykłady – ale ile ich było? Szczególnie warto pamiętać o ludziach zesłanych przez Stalina do Azji: jeżeli przeżyli, to tylko dzięki pomocy miejscowych nędzarzy. I chciałbym, by Polacy o tym wszystkim pamiętali.

Historię na pewno warto znać – także dlatego, że porusza sumienia. Mnie żal dziś dzieci z Syrii; ich rodziców zresztą też. Gdzie to chrześcjańskie „miłosierdzie”, o które apeluje papież Franciszek (ledwo tolerowany przez biskupów…)?

Jak świat i jak w nim ta nasza chora cywilizacja poradzą sobie – nie wiem (szczęśliwie nie moja sprawa). Martwi mnie tylko, że wobec drastycznie niepewnej przyszłości rządzą półgłówki opętane walką między sobą o koryto. A poważnej refleksji nie ma i nie spodziewam się.

Europa wymiera i w końcu stanie wobec demograficznej konieczności wpuszczenia (zaproszenia?) obcych kulturowo ludzi. Żadne 500+ nie pomogą (no, co najwyżej w wygraniu wyborów…). To wymieranie może potrwa pięćdziesiąt, a może więcej lat. Anglię zaleją Polacy, a Polskę na jakiś czas Ukraińcy. Ale to tylko działania doraźne. A co dalej?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s