Żeglarze: na Wisłę, a jeszcze lepiej na Dunaj!

Na Zachodzie wykorzystuje się rzeki do transportu – bo i ekologicznie, i tanio. Przykładem – Ren. Przeczytałem właśnie, że rząd zamierza uregulować rzeki i uruchomić transport Wisłą, Odrą i Bugiem. Nie martwię się, że to zrobią, bo nie zrobią. To straszne koszty.

Nie wiem natomiast dlaczego nie jest wykorzystywane turystycznie piękno ostatniej dużej i dzikiej rzeki. Przed wojną na Wiśle był ruch: było przedsiębiorstwo „Vistula”, miało statki bocznokołowe (jak na filmie „Rejs”) i taki pasażerowiec codziennie odpływał do Tczewa, gdzie przesiadano się na statek już morski, który lądował w Gdyni. Płynąłem dwa razy, było to fajne (pamiętam nawet nazwy tych statków). Potem, już z harcerzami z Liceum im. Lelewela, kilka razy spływałem Wisłą na żaglach i było to zawsze piękne przeżycie.

Szukając wzorca dla takiej żeglugi na Wiśle można spojrzeć na coś poważniejszego: DUNAJ! Po Dunaju pływają luksusowe pasażerskie statki – dziś szczegółów nie znam, ale kiedyś patrzyliśmy na nie z podziwem i zazdrością. Natomiast dwa razy spływałem z harcerzami na żaglach Dunajem – z Bratysławy do Delty Dunaju. Było to wspaniałe żeglowanie, bo dużego ruchu turystycznego tam jeszcze nie było i stanowiliśmy atrakcję. Podziwiano nas i serdecznie goszczono. Po drodze mieliśmy różne kraje i wiele pięknych miast. (Ja tam wolę sporą żaglówkę, ale można pływać i kajakiem: raz spotkaliśmy na Dunaju rejs wiosłowy, częściowo kajakowy, i przez parę dni spotykaliśmy się na biwakach nocnych; towarzystwo było międzynarodowe i zaprzyjaźniliśmy się).

Teraz, kiedy nie ma granic (jeszcze na razie – ale jak długo?) i jak jest wspólna waluta euro (a nie w każdym kraju inna), spływ byłby łatwiejszy i jeszcze przyjemniejszy. Dlatego namawiam: wybierzcie się nad Dunaj zamiast choćby Mazur (zatłoczonych – jaka szkoda co się tam zrobiło…). Dunaj to naprawdę piękna przygoda, którą teraz można by zaczynać z Wiednia czy Ratyzbony, a nie z Bratysławy. Pewnie byłoby jeszcze przyjemniej niż nam wtedy.

Ktoś powie: staremu się poplątało. Na zimę reklamuje żeglarstwo? Otóż przygotowanie takiej wyprawy wymagało parę miesięcy. Warto poczytać, postudiować mapę. Wtedy rejs jest jeszcze wspanialszy. Dlatego reklamuję Dunaj właśnie dziś, na długo przed sezonem żeglarskim. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s