Chwalę służbę zdrowia. Kto jeszcze może pochwalić?

Do rytuału w naszym społeczeństwie należy biadolenie, a czasem wprost wyklinanie służby zdrowia. Ostatnio dość ciężko zachorowałem (87-latki lekko nie chorują…) i korzystałem z usług służby ratowniczej. Jestem wzruszony (nie wiedzieli, że byłem lekarzem, profesorem). Okazywali niezwykłą serdeczność, troskę i kompetencję. Mieli aparaturę, zakładali kroplówkę (stanowczo odmówiłem jazdy do szpitala). Uważam, że tak wiele jest utyskiwań i skarg – wprost klątw – że trzeba napisać coś odwrotnego. Bo skargi głosi się łatwo, a pochwały rzadko lub wcale.

Przypomniałem sobie, że przed kilku miesięcy byłem w szpitalu na wstrzykiwaniu jakiejś substancji do gałki ocznej. To samo: jestem zachwycony, wzruszony traktowaniem pacjenta. Moje „koleżanki od oka” (wszystkie – przepraszam… – staruchy około osiemdziesiątki) były traktowane z niezwykłą serdecznością, troską, kulturą. Zresztą także Ośrodek Zdrowia w Wysowej i obsługujące całą okolicę laboratorium analityczne w sanatorium „Biawena” też oceniam jak najwyżej.

Czy to wyjątki, czy ja mam szczególne szczęście? Podkreślam: na ogół przyjmujący mnie nie wiedzą – z wyjątkami – że byłem lekarzem. Nie sądzę więc, by to było wyjątkowe traktowanie. Kiedy patrzyłem na pracę tych kobiet (i mężczyzn-ratowników) to podziwiałem. Kiedy sobie uzmysłowiłem, ile zarabiają za swą tytaniczną (często obrzydliwą) pracę, to od razu zastanowiło mnie jedno. Jak to jest, że ta rządząca hołota ma pieniądze na wszystko (na tysięczne podwyżki dla siebie, na idiotyczny IPN, na jakieś akcje promocji patriotyzmu…), a dla tych ludzi pieniędzy nie ma? Po co i dlaczego oni tak pracują? Czy jest to owo okrzyczane katolickie „miłosierdzie”? Byłoby to jedyne znane mi.

Znam Niemcy. Tam opieka nie różni się od tej tu doświadczanej. A zarabiają krocie. Nie zdziwię się jak za parę lat nasze placówki służby zdrowia opustoszeją. Dobroczyńcami wśród hołoty i motłochu można być do czasu.

Niech ten tekst będzie moim pokwitowaniem – moim wyrazem najwyższego szacunku. Może podejmiemy taką akcję chwalenia? Może ci, którzy tak wiele zawdzięczają, zaczną publicznie kwitować?

A żeby nie być gołosłownym, to podaję szczegóły: opis mój dotyczy Gorlic – okulistyki i służby ratunkowej z Uścia Gorlickiego. Ale przypominam sobie, że przed laty byłem już w tym szpitalu, nawet dwa razy. I pobyty te również wspominam godnie.

Ludzie ze Służby Zdrowia: wyrażam Wam najwyższy szacunek i życzę, byście doczekali władzy, która Was doceni. W innym razie – zwłaszcza wy, młodzi – emigrujcie na potęgę. A że ta władza ma się dobrze i bez Was, to na nią chyba już nie liczcie… To mówi Wam starzec, który wiele widział i któremu już naprawdę na niczym nie zależy osobiście…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s