Czy polskie żuki wyginęły?

Zobaczyłem właśnie w telewizji materiał o Puszczy Białowieskiej. Swego czasu w obronie Puszczy podpisałem jakiś protest i ekologom życzę jak najlepiej. Ponieważ jednak obecna władza pogardza wszystkimi głęboko i robi co chce, to puszczę pozwoli wyciąć. Wszelkie głosy różnych „zielonych” to głos wołającego (nomen omen) na puszczy. Światem – a na pewno tą idiotyczną cywilizacją – rządzą banki, wielka finansjera. 

W owym telewizyjnym materiale były pokazane białowieskie korniki – i przypomniałem sobie, że mój ojciec przez dziesiątki lat zbierał i inwentaryzował chrząszcze, zwał je żukami. Było tego pełna szafa gablot i po śmierci ojca oddaliśmy ten zbiór do muzeum przyrodniczego. Jako że od dziecka uczestniczyłem w łowach na owe żuki, to nauczyłem się je rozpoznawać i nazywać. Z chitynowymi pancerzami – błyszczącymi, czasem kolorowymi – były to najpiękniejsze z owadów. Piękniejsze od motyli i ciem. Pamiętam „pływaki żółtobrzeżki”, „jelonki”, „szczypawki” (nie szczypały, więc nie wiem dlaczego się tak zwały) i setki innych. Korniki też były piękne, wprost „dzieła sztuki”!

Raptem spostrzegłem, że dawno już owych żuków nie widuję. Może w górach ich nie ma? A może – gorzej – populacja ich zanika na skutek chemizacji? Może jestem ślepawy, ale wiele z tych żuków było całkiem sporych – nie przegapiłbym. Moglibyśmy spać spokojnie, bo mamy w Sejmie entomologa, a w rządzie leśnika (i to profesorów). Ale ich nie pytam, bo Niesiołowski to teraz chyba więcej polityk niż entomolog, a Szyszko tym bardziej nie leśnik. (Kilka lat temu pisałem o idiotycznych ekranach przy autostradach i ówczesny minister transportu tłumaczył, że ekrany wprowadzili poprzednicy – a konkretnie: właśnie obecny minister środowiska. Spodziewam się po nim jeszcze niejednej draki, także jako po najbliższym przyjacielu toruńskiego redemptorysty-radiowca…)

Ciekaw jestem: jak to jest z tym brakiem żuków? Byłoby mi bardzo żal, gdyby – czego się obawiam – wyginęły. Pytałem lokalnych przyrodników. Nie wiedzą. Jeśli ktoś umie rozwiać moje obawy, może zechce się odezwać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s