Porada dla rodziców: nie przerzucajcie swojego niepokoju na dziecko. Pora na postęp w sprawie fazy homofilnej.

Chwaliłem kiedyś serial „Rodzinka” – szczególnie stosunek rodziców do rozwoju i zachowań seksualnych w odniesieniu do synów. Ale 6 maja trafiłem przypadkowo na fragment o zjawisku, które mnie już kiedyś zaniepokoiło. Jeśli to powtórka, to wypada ponownie opatrzyć ją komentarzem.

Pisałem o tym: rodzice niepokoją się, czy ich najmłodszy syn nie jest gejem. Może nie tyle się niepokoją, bo deklarują stale tolerancję, ile zastanawiają się. I decydują się na rozmowę z Kasperkiem (ile on ma lat – jakoś niewiele się zmienia…). Najwięcej rozsądku wykazuje Kasperek, który używa dorosłego języka i ucina rozmowę.

I ta rozmowa mnie właśnie zaniepokoiła i budzi mój sprzeciw – tym razem jako seksuologa i pedagoga, który akurat rozwojem seksualnym zajmował się latami.

Co mnie zaniepokoiło? Owóż w przeciętnym rozwoju erotycznym w okresie dojrzewania jest faza homofilna. To okres, kiedy chłopak chce stać się mężczyzną, a dziewczynka kobietą – i jakby ucząc się takiej roli, intensywnie identyfikuje się z własną płcią. Często wykazując niechęć, pogardę czy wrogość do płci drugiej. I jest to normalna faza rozwoju, która zazwyczaj mija – a osoby stają się heterofilne, a dalej heteroseksualne. I to jest norma.

Przed pół wiekiem do poradni przychodzili zaniepokojeni rodzice – czasem przysyłali dzieci. Zwykle chłopców – bo faza homofilna dziewcząt aż tak nie niepokoiła. Czasem podejmowaliśmy nawet jakieś próby „leczenia” (z czego się dawno już tłumaczyłem i wyrażałem skruchę…).

Kasperek to właśnie typowy przykład chłopca w fazie homofilnej. Nikt nie jest w stanie przepowiedzieć, co będzie dalej. Najprawdopodobniej faza ta mu minie. Ale czy na pewno? Tego nikt uczciwy (i rozsądny) na tym etapie rozwoju nie jest w stanie przewidzieć. To pięknie wzrastać w świadomości tolerancji rodziców. Takie sygnały są godne pochwały. Ale już te indagacje – to dociekanie czy czasem nie jest gejem – są bez sensu.

Przy całej mojej sympatii dla tego serialu – fragment, który zobaczyłem (ten sam, co już kiedyś?) nakłonił mnie, by o tym napisać. Pisałem o tym w swojej ostatniej książce (i nie tylko), ale wydaje mi się, że taki błąd w postępowaniu rodziców wymaga komentarza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s