Faszyzm zaczyna się w gimnazjum. A nie musi.

Problem gimnazjów tylko pozornie ucichł. Jeszcze wróci, bo to wielki problem społeczny. Grupowanie się band ogolonych na łyso faszystów to też wynik wychowania w gimnazjach (choć nie tylko).

Ciekawy tekst na ten temat napisał wypromowany kiedyś przeze mnie doktor pedagogiki – doświadczony pedagog i dyrektor podstawówki Michał Korbelak. Tekst jest tutaj: „Dlaczego nowy rząd chce pozbawić nastolatki treningu dorosłości, a dzieciom odebrać dzieciństwo?”.

A dla odmiany coś optymistycznego. Okazuje się, że są dobre gimnazja!

Mój przyjaciel z Wybrzeża napisał mi o takiej szkole, bo właśnie mają wnuka lokować w gimnazjum. I tak ową szkołę opisuje: nie ma tradycyjnych klas, razem uczą się różne roczniki, nie zadaje się lekcji, szkoła nastawiona jest na uczenie jak się uczyć a nie na wciskanie wiedzy do głowy. Wymarzona szkoła!

Ale ciekawe, co na to władze oświaty? Czy indywiduum aktualnie rządzące edukacją nie pogoni tych inicjatyw?

Szkoda, że to tak daleko ode mnie – no i że jestem już mało ruchawy. Bo chętnie bym tę szkołę odwiedził, poznał. Znacie może inne, podobnie działające?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s