Trudno mi szanować obecny rząd.

Z należną uwagą wysłuchałem wczoraj debaty w Parlamencie Europejskim i wystąpienia premier Szydło. Razi mnie, że mówi nie na temat. Czy ona naprawdę tak pogardza słuchaczami, żeby wygłaszać piękne kazanie zamiast odpowiadać na pytania? Mamy zastrzeżenia do tej władzy głównie przecież za kłamstwo, za obiecanki bez pokrycia – co jest wyrazem pogardy odbiorcami.

Przypomniało mi się, jak parę dni temu minister Kempa „rozmawiała” z Moniką Olejnik. Ta redaktorka już niejednego sponiewierała – a jej nie dała rady. Kempa bezczelnie nie odpowiadała na pytania, plotła piękne (kłamliwe) androny – i nie dawała sobie przerwać. Było to żałosne widowisko, zwłaszcza biorąc pod uwagę rangę urzędową tej kreatury. No ale budzi to też swoisty podziw: Olejnik sobie nie poradziła! Nie umiała przerwać ani zmusić do odpowiedzi na nieliczne pytania.

Wiem, że działo się poprzednio podle. Że poprzednicy – co prawda w rękawiczkach i kulturalnie – też kłamali. Gorzej nawet: kradli lub tolerowali korupcję. Wiem, że głównie za rządów Platformy narosło drastycznie rozwarstwienie społeczne. Powstawały fortuny i zarazem rosła liczba żyjących w biedzie (fakt, względnej).

Ale czy można wierzyć w dobre intencje kłamców, którzy łżą jawnie – bez ogródek? Przykro patrzeć. A tak bym chciał na starość zobaczyć władzę, którą bym szanował i szczerze popierał…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s