Potrzebny jest Komitet Społecznego Zaufania.

Staram się polityką nie zajmować. Mam przyjaciół, którzy ubolewają, że schyłek życia mają zatruty. Ciekawe: w moim otoczeniu jest J E D N A rodzina, która agresywnie popiera PiS. Dyskutować z nimi nie idzie, a ja naprawdę nie wiem, jaki jest ideał Państwa, o które walczy Kaczyński i jego (pożal się Boże…) zbiór kreatur. W tym zgiełku niewiele rozumiem. By było jasne: marzyłem o zmianach. To, co było, raziło mnie. Chciałem zmiany, ale Polacy postąpili jak w przysłowiu. „Zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Co mnie tak prowokuje do reakcji?

Po pierwsze, Macierewicz. Osobnik o niezwykle dyskusyjnej opinii. Oceniany przez wielu jako groźny. Tworzy oddziały samoobrony. Przed kim? Był (tak, tak…) instruktorem harcerskim. Może więc metodą jakoś zbliżoną do skautingu chce „zagospodarować” kiboli, młodych bojowców faszystowskich, antysemitów i innych podkorowców? Ale ja mam straszne skojarzenia historyczne. Boję się intencji. Pamiętam jak Macierewicz krzyczał w Smoleńsku, że to wojna. Ale nie przeciw Putinowi przecież te bojówki, więc przeciw  K O M U ? Putin nie odda nagle wraku, bo poczuje strach przed samoobrońcami. Nie trzeba być ministrem obrony narodowej, by wiedzieć, że na dzisiejszym polu walki takie bojówki są bez znaczenia. Więc o co chodzi?

Po drugie, Kempa. Krzyczy, że wara od Polski. Prymitywy usiłują wskrzesić zapomnianą już germanofobię. Ziobro pisze ordynarny list do dyplomatów. Kaczor odmawia Niemcom prawa do oceniania tego, co tu się dzieje. Mówmy otwarcie i pełnym głosem: to nie o ocenę naszego narodu chodzi, a o pani Kempy i jej ferajny działania. Jak nie macie nic na sumieniu, to nie musicie się bać. Nie Polska jest na cenzurowanym, ale (właśnie w obronie i w imię dobra Polski) na cenzurowanym jest aparat władzy. Doszli do rządzenia oszukaństwami, kłamstwami, a teraz fundują nam coś, co się (akurat nam, Polakom) fatalnie kojarzy.

Dlatego marzy mi się jasna i lakoniczna ocena. Idzie do faszyzmu? Depczą prawo? Depczą Konstytucję? Zafundują nam („wzorem Piłsudskiego”) nocną zmianę? Czy nie?

Do odpowiedzi na te pytania marzy mi się wąskie grono. Pięć osób. Wolnych od uwikłań partyjnych i od biznesu. Autorytetów moralnych, prawnych, ideologicznych. Taki  K O M I T E T  S P O Ł E C Z N E G O  Z A U F A N I A, który ogłaszałby lakoniczne komunikaty. Na przykład: „w sprawie Trybunału Konstytucyjnego podeptano Konstytucję”. Na przykład: „w sprawie mass-mediów dokonano licznych nadużyć”. Na przykład: „Ziobro znów buszuje i wydaje wyroki bez sądu”. Komitet, który oceni poprawki do Konstytucji (czy projekt nowej). I powie, czy są słuszne, czy mają służyć tylko utrwaleniu władzy dyktatora.

Kto to mógłby być? Może Karol Modzelewski? Może Halina Bortnowska? Może Andrzej Zoll? No, chyba parę osób można by znaleźć! Apeluję więc do tych, którzy coś mogą. Powołajcie takie grono, by zwalczać oszustwa. Wszelkie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s