Akceptujemy „kutasa”? To ogłaszam konkurs na kolejne dwie nazwy!

Wynikła ciekawa sytuacja. Otóż w jednym z wpisów użyłem określenia „kutas” – i liczyłem się z pewnym potępieniem… A tu nic. I więcej nawet – jeden z komentatorów też użył tego określenia.

W naszym polskim języku brak właściwego nazewnictwa w odniesieniu do spraw seksualnych. Już przeszło 70 lat temu był jakiś zjazd (nie wiem już czyj – wiem, że w Katowicach), gdzie nad tym ubolewano. I postulowano, że trzeba coś zrobić… No to zróbmy, bo akurat „k u t a s” to dobre określenie. Daje się czule zdrobnić („kutasek”), ma staropolskie pochodzenie i jest emocjonalnie raczej obojętny. Nadaje się i do oficjalnych celów w gabinecie lekarskim, i w czasie pieszczot w łóżku. I mama może powiedzieć synkowi: „umyj kutaska”.

Zamienniki są idiotyczne. „P r ą c i e”? Najbardziej męski twór na świecie ma być rodzaju nijakiego? „C h u j”? Ma wyraźnie konotację chamską. „C z ł o n e k”? Zbyt wieloznaczny, skoro można być członkiem partii… A liczne gwarowe określenia (jak „f i u t” czy „w a ł”) są równie mało czułe jak naukowa i zupełnie niepolska nazwa „p e n i s”.

No to co – akceptujemy „kutasa”?

Gorzej z innymi dwoma ważnymi nazwami. Nic mi nie przychodzi do głowy – więc niejako rozpisuję konkurs: jak nazywać damski narząd? Tak, by było miło, przyjemnie i kulturalnie, ale żeby nadawało się i do pieszczot. Bo naukową nazwą jest „s r o m” – tylko nie wyobrażam sobie, by kochankowie tak mówili pod kołdrą. Ma ktoś propozycję analogiczną do „kutasa”?

No i nazwa stosunku płciowego. Kompletnie nie ma mądrej, kulturalnej i jakoś adekwatnej nazwy. „K o c h a ć  s i ę”? Kochamy to ojczyznę, przyrodę, własną rodzinę. „S p ó ł k o w a ć”? Jakoś mi nie pasuje… „Chodźmy pospółkować”? Brrr! No a inne – przyznajmy, że liczne – określenia są najczęściej odbierane po prostu jako chamskie.

Nazwa musi brzmieć obojętnie – nadawać się i do gabinetu lekarskiego, i do sali sądowej – ale jednocześnie też do pieszczot. Ma ktoś pomysł? Ogłaszam konkurs!

Blog nazwałem pół żartem (choć po łacinie) „Groch z kapustą”, więc proszę mi wybaczyć tematykę. Spróbujmy. Może tym razem nie będzie tak, że za 70 lat ktoś podejmie temat i powie: „Próbował taki jeden – ale nic z tego nie wyszło…”?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s