Zostawcie konie do Morskiego Oka. Ale kontrolujcie jak są traktowane.

Czytam i słyszę co jakiś czas o awanturach z góralami na trasie Łysa Polana – Morskie Oko. Jazda „fiakrem” to przyjemność sama w sobie. Kto, po co i dlaczego chce tam wprowadzić meleksy? Dobrze że nie spalinowe autobusy (na razie!). Ja bronię pojazdów konnych do Morskiego Oka!

Wspominam: kochałem Tatry, Zakopane, Bukowinę. Jeździłem ile się dało. Pamiętam jak otworzyli nam słowackie Tatry – nie tylko wędrowaliśmy, ale i… (wstyd) handlowaliśmy kiełbasą i wódką w Łomnicy i Smokowcu… Och, te wspomnienia – te czasy!

I Zakopane: prawie wioska. Myśmy zazdrościli, że przed wojną turyści (jakże rzadcy) mieli lepiej: przestrzeń, powietrze, prawdziwy folklor…Kiedy byłem tam ostatnim razem – kilka lat temu – wykreśliłem sobie Podtatrze. Już mego nie ma i nie będzie. Żal mi młodych, że nie zaznali tego, co ja i moje pokolenie (były to lata od 1947 do lat pięćdziesiątych).

Ale jedno zostało: konie. I do Morskiego Oka nadal mogłyby wozić turystów! Co prawda my na początku chodziliśmy pieszo – ale wiem, że jazda bryczką czy saniami to frajda sama w sobie. Wyprawa meleksem to kompletnie nie to samo! Zostawcie więc konne pojazdy.

Oczywiście trzeba kontrolować, by konie nie były źle traktowane. Znów: za moich czasów górale kochali konie (bardziej niż „babę”?) i dbali o nie – krzywdy by nie zrobili. Chyba nadal tak jest?

Górale to twardy naród. Tym razem przegrają? Przy okazji turyści też…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s