Gdzie są wychowankowie pokolenia „Solidarności”, kiedy kończymy oszustwo „parlamentarnej demokracji”?

Zamieszanie jakie powstało – upadek Platformy, klęska Komorowskiego (no, przesada – przegrał minimalnie – o czym się nie pamięta!) – i te obrzydliwe przecieki kompromitujące ludzi, ich kulturę osobistą, ich poziom społeczny… Brr!

Kukiz i jego ruch – to po prostu rewolucja. Bezkrwawa, na razie spokojna – ale jak większość rewolucji wskazuje, że ludzie mają już dość i że się nie godzą z tym co jest. Czego chcą? Tego nie wiemy. Po Kukizie trudno poznać. A pamiętać trzeba, że on zadecyduje o tym kto będzie rządził – bo od niego i od koalicji, jaką zawiąże, będzie zależała większość sejmowa.

Tak to wygląda dziś. Może się jeszcze wiele zmienić, ale Platformy mi nie żal, choć jak zawsze wisi nad nami alternatywa chyba gorsza: „Kaczor”, Macierewicz, Kamiński, Lipiński (ten od Beger) i Ziobro (który mówił o lekarzu, że „już nikogo nigdy więcej nie zamorduje”). No i Pawłowicz, dziwny twór… Myślę, że w jakimś stopniu to koniec oszustwa jakim była nasza „parlamentarna demokracja”. Nikt z nas nie miał wpływu na to, kogo posłem zrobi Tusk lub „Kaczor” (i za co). To oni wyznaczali parlamentarzystów i z drobnymi pojedynczymi wyjątkami przesądzali. My mogliśmy tylko dać tę wielką i nieograniczoną władzę temu lub innemu spośród nominowanych. I kropka.

Jak już tyle zamieszania, to może i ja wrzucę swoje parę uwag (bez cienia nadziei ich realizacji…). O jednomandatowych okręgach nie dyskutuję – bo nie mam pojęcia jak wyglądałby taki Sejm. I jaka byłaby sprawność jego działania. Ale postuluję znaczne obniżenie kosztów: likwidację Senatu, a Sejm na 100 posłów. Naprawdę więcej ich tam nie działa. Ta reszta to setki tzw. „planktonu”, który tylko głosuje. Jeżeli akurat jest w sali obrad, bo w telewizji widzę stale tę salę pustą. Od święta bywa pełna – kiedy zanosi się na partyjną „drakę”.

Kolejny mój postulat: posłowie tylko zawodowi – i maksimum na dwie kadencje. Jeśli poseł zmienia partię, to zwalnia mandat i odchodzi. Bo ludzie głosowali na partię, a nie na zazwyczaj nikomu nie znanego faceta. Przy Sejmie biuro rzeczoznawców. Ale nie partyjnych, tylko sejmowych. To biuro zatrudnionych zawodowo fachowców opiniuje wnioski – jak trzeba. I postulat może najważniejszy: kandydat na posła przedstawia świadectwo zdrowia, w tym od psychiatry (!). Gdybym miał więcej zaufania do psychologów – to i wynik badania psychologicznego. I świadectwo niekaralności (teraz w sejmie mamy facetów z wyrokami tylko „nieuprawomocnionymi”!). Za przestępstwa kryminalne – zdejmowałbym immunitet automatycznie.

Dla mnie, z racji mego życiowego doświadczenia, to co się teraz dzieje jest osobliwą przykrością. Pamiętam walkę społeczeństwa z władzą, tę  p r a w d z i w ą  SOLIDARNOŚĆ  (ta teraz od Piotra Dudy to zawłaszczenie!!!). Pamiętam tych ludzi, którzy walczyli – bez większej nadziei – z ustrojem. Jak się narażali i często cierpieli. I ten entuzjazm początku. Wśród tamtych wtedy nie było łapowników, korupcji, cwaniactwa i wprost złodziei…

I starczyło ćwierć wieku, by to wszystko odmienić. Tamto pokolenie nie umiało wychować następców. A może to wprost niemożliwe? Nie do zrobienia? Ale przecież II Rzeczpospolita (też nie święta) potrafiła wychować pokolenie i tajnego Państwa Podziemnego, i tajnego Nauczania – w tym wyższych studiów – i bojowców, i w ogóle: patriotów!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s