Komorowski zapłacił za rządy ferajny.

Oczywiście jak zawsze – gdy są wygrani (i cieszą się), to są i przegrani (ubolewają…). Żal mi Komorowskiego. On był twardym facetem, niejedno przeszedł, nie raz wykazał się odwagą i odpornością. No, ale jest o ćwierć wieku starszy… Te sondaże były na tyle optymistyczne, że nie miał czasu przygotować się na przegraną. A w takim współzawodnictwie, jak wiadomo, zawsze tak może się skończyć.

Ale – jak zawsze – i w klęsce są zalety.

Pierwsza – to sposób reagowania. Owa kultura przyjęcia wyniku, gratulacje – no „Wersal”. Zresztą obustronnie. Oby wytrzymali tak dalej. W tym zchamiałym społeczeństwie to piękna lekcja poglądowa dla samorządów, burmistrzów, wójtów. Pamiętacie jeszcze powyborcze reakcje Kaczora? Podważanie uczciwości wyników, chamstwo nieuznawania Prezydenta itp.?

Druga zaleta – to nauczka dla zadufanych platformistów. Rządy Kopacz, zbieranie w rządzie byle kogo (kto zna np. kluczowego polityka – ministra obrony? Kto to jest?!!!). Wielkie afery nietknięte: zniszczenie kolei, kupno pendolino, a teraz helikoptery od Francuzów. I drobiazg – ekrany przy szosach. Niestety, Komorowski zapłacił za rządy tej ferajny.

A Duda też nie jest w komfortowej sytuacji. Parę miesięcy – i naprawdę ważne wybory. Do tego czasu trzeba będzie wykazać się realnością obietnic – bo ich niewykonanie pociągnie klęskę wyborczą PiS… Oj, stoi w bardzo trudnej sytuacji. Zwykle politycy mogli bezkarnie kłamać, obiecywać. Nikt w ciągu paru miesięcy nie sprawdzał.

Jak patrzyłem na ten telewizyjny wieczór wyborczy, to w gronie Komorowskiego było przygnębienie – ale i elita społeczeństwa. Prawda, że na ogół „wiekowa” – objawili się niektórzy artyści, ludzie powszechnie znani i szanowani – i zaskoczenie jak się zestarzeli (choć to przecież norma – wiem coś o tym). W gronie Dudy jakoś gorzej. Ludzie mało znani, twarze nowe, obce. Nie pojawił się Kaczor – gdzie go schowali? Czy to coś znaczy – teraz po wyborach nie musi się ukrywać. Mignął Macierewicz, Kamiński (od antykorupcji) – ale nie byli eksponowani. Pawłowicz, Fotygi nie widziałem. Czyżby Duda miał okazać się samodzielny, a nie marionetką Kaczora?

Wielu moich przyjaciół bardzo przeżywa klęskę. No, zawsze to niemiłe. Ale to jednak sygnał – może coś się w Tym (Moim) Kraju zmieni? Czekam na Trzecią Siłę przed wyborami! A tak na koniec naprawdę osobiście – uwierzcie: dobrze być starcem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s