Nie pytajcie dziecka czy jest gejem.

Zachwalałem kiedyś serial „Rodzinka PL” jako ciekawy i mądry przykład wychowania seksualnego w rodzinie. Ostatnio – według mnie – popełnili błąd. I to dość ważny. Nie chciałbym, by rodzice i wychowawcy takie błędy popełniali.

Rodziców zaniepokoiło zachowanie najmłodszego syna – Kacperka. Że „dziwnie” się odnosi do dziewcząt. Niby się przyjaźni i blisko i na co dzień obcuje z równolatką (w poprzednich odcinkach było o tym, że uczył się całować z rówieśniczką). Ale mimo to rodzice zaczęli się niepokoić: czy czasem nie jest gejem? I postanowili z nim porozmawiać.

Tu zaczyna się błąd. Rozmowa miała zasygnalizować Kacperkowi, że jeżeli jest gejem, to oni nie przestaną go kochać. Mały (ile on ma lat?) zdenerwował się i dość obcesowo oświadczył, że gejem nie jest.

Otóż w rozwoju erotycznym, w okresie dojrzewania u młodzieży obu płci występuje jako norma (a więc niekoniecznie u wszystkich, bo normy 100% w rozwoju nie ma) faza emocjonalna zwana „fazą homofilną”. W tym czasie zarówno chłopcy nie akceptują dziewcząt – i nawet okazują im wrogość – jak i dziewczęta pogardzają chłopcami (jako, hmm… nieco głupszymi, prymitywnymi itp.). W tej fazie rozwoju często występują zażyłe, gorące przyjaźnie jednopłciowe. Dziewczęta „kochają” się w swych rówieśniczkach – czasem starszych dziewczynach. Chłopcy zawierają przyjaźnie „na śmierć i życie” – choć tych przyjaźni na ogół nie okazują jakimiś pieszczotami czy zbliżeniami fizycznymi. Zazwyczaj faza homofilna mija i pojawia się faza heteroerotyczna. I to już koniec rozwoju tak zwanej „potrzeby więzi”.

Tak więc niezwykle trudno – ja osobiście nie umiałem – rozpoznać w tym okresie rozwoju trwałych uwarunkowań homoerotycznych, czy w przyszłości homoseksualnych. I to nawet wtedy, kiedy według deklaracji chłopca dochodziło do jakichś form wzajemnej fascynacji fizycznej czy jakichś form wzajemnych pieszczot.

Wielokrotnie – przed 40 laty – myliłem się udzielając porad zaniepokojonym rodzicom. I dlatego twierdzę dziś, że w okresie dojrzewania prawie niemożliwe jest rozpoznanie homoseksualizmu. Fazę tę trzeba spokojnie przeczekać. Nie odważyłbym się u osoby gdzieś przed osiemnastym rokiem życia stawiać rozpoznania.

Trzeba spokojnie – akceptując to co jest, bo to też bardzo ważny trening emocjonalny – spokojnie patrzeć na rozwój sytuacji i w nic nie ingerować. Ingerowanie nawet tak, rzec można, delikatne i taktowne jak w przypadku serialowej „Rodzinki”, może być szkodliwe. Może dzieciakowi sprawić kłopoty, wprowadzając niepokój.

Ot – i tyle. Piszę o tym szerzej (bo problem rozwoju erotycznego jest naprawdę trudny i mało znany) w swojej ostatniej książce. „Odszczekując” zresztą własne błędne poglądy wyrażane przed czterdziestu czy trzydziestu laty. Po to właśnie napisałem to „dzieło” w starczym wieku. A ponieważ wcześniej zachwalałem postawy rodziców prezentowane w „Rodzince PL”, to także tę ich gafę teraz poruszam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s