Putiny i cary, nawet Stalin, przemijają. Pozostaje doświadczony naród, którego sztuka jest dziedzictwem kultury świata.

Wysłuchałem telewizyjnej dyskusji na temat planowanej eskapady motorowców „Nocne Wilki” przez Polskę – z Moskwy do Berlina. Zastanawiano się, jak Polacy przyjmą tę grupę. Czy w trakcie jej przejazdu nie będzie demonstracji, zakłóceń, okazywania wrogości? Nie jestem pewien – tak zwani „kibole” nie śpią, szukają okazji do rozróby. Najczęściej nawet (jak w sprawie antysemityzmu) nie bardzo wiedzą o co chodzi.

A ja mam prośbę: na złość Putinowi, ale i dla wiele ważniejszych powodów – prywatnie okazujmy życzliwość pozapolitycznym inicjatywom współpracy. Nie dajmy się skłócić z naszym wielkim sąsiadem, owym „Niedźwiedziem” ze wschodu! Putin – jak carowie i Stalin – jest, ale przeminie. A nasze sąsiedztwo pozostanie. Bo Putiny i cary, nawet Stalin, przemijają. A pozostaje Naród. Nie dajmy się skłócić z narodem rosyjskim, nie pozwólmy zasiać wzajemnej nienawiści.

Ja zawsze, gdy słyszę o zbrodni katyńskiej – ohydnej i podłej – pamiętam, że obok 20 tysięcy polskich oficerów zginęły miliony zagłodzonych Ukraińców. I że sami Rosjanie wymordowali 80 procent kadry oficerskiej Armii Czerwonej. Oczywiście pamiętajmy, że carowie i Stalin dokonali wielu zbrodni na naszym narodzie. To prawda. Ale nieporównanie więcej zbrodni popełnili w stosunku do własnego narodu. Ich zbrodni nikt nie zliczy, bo to przechodzi możliwości naszego wyobrażenia. Czym jest nasze 20 tysięcy wobec tego wszystkiego, tej hekatomby narodów dawnego imperium carów!? Czcijmy pomordowanych w Katyniu, ale współczesnych powszechnych Rosjan w żaden sposób tą zbrodnią nie obciążajmy.

Motocyklistów, sportowców i prywatnych naszych gości szanujmy i okazujmy im przyjaźń. Nie dajmy Putinowi nas poróżnić, zasiać między nami nienawiści! Potrafiliśmy znaleźć przyjaźń z Niemcami. Dziś nikt nie wspomina już zbrodni nazistów, nikt nie obciąża współczesnego społeczeństwa. Może urządzajmy festiwale filmów rosyjskich, może festiwale operowe i sztuk teatralnych, może koncerty pieśni wojennych (ja je pamiętam, były piękne – kto jeszcze je dziś pamięta?).

I wierzę, że kiedyś, już wolni od bieżącej polityki, znajdziemy wzajemną przyjaźń i zrozumienie. A może znajdziemy i podziw dla narodu, który wydał Tołstoja, Gogola, Dostojewskiego – a także Czajkowskiego, Rachmaninowa, Szostakiewicza – i iluż jeszcze. Nie zapominajmy o tym! Może to dziwne, że właśnie tak gnębiony naród wydał dzieła sztuki, które stały się dziedzictwem kultury świata… Manifestujmy naszą życzliwość i podziw dla tego Wielkiego Narodu – tak doświadczonego. Oni wycierpieli od swoich władz wiele więcej niż pamiętamy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s