Czy po liście Michnika do Papieża „GW” zrobi zbiórkę na księdza Lemańskiego? Tymczasem zbierajmy też podpisy za świecką szkołą i nie martwmy się dziwną pogodą.

W Święta prasa dała do myślenia. Polecam w „Gazecie Wyborczej” rozmowę ze Zbigniewem Szawarskim. Mówi w niej: „Chcę umrzeć z godnością”. Porusza problemy, które i ja poruszałem wielokrotnie. Wszystko co on pisze – pochwalam. Druga sprawa to list Adama Michnika i Jarosława Mikołajewskiego do Papieża Franciszka. Też „jestem za”. Wyczytałem tam jednak, że ksiądz Lemański żyje w biedzie i mieszka – bez dochodów – u starego ojca. Nie tak dawno dyskutowaliśmy, czy nie należy zrobić składki na tego duchownego. Okazuje się, że chyba trzeba. Nie mam możliwości jej zorganizować, ale chyba teraz w ślad za listem swojego redaktora naczelnego zrobi to „Gazeta Wyborcza”? Bo jak nie oni, to kto? 

Będę tę zbiórkę funduszy polecał, tak jak polecam działającą już inicjatywę zbiórki podpisów pod petycją w sprawie katechezy. Sądząc po komentarzach – wielu moich czytelników jest za zmianami. Namawiam: kto jest za zmianami – niech podpisze. Oczywiście nie osiągniemy zmian, bo tzw. „politycy” ze strachu nic nie zmienią. Ale warto podpisać, bo to świadectwo niezgody na stan, jaki aktualnie jest. To ważne! Dobrze by było, gdyby tych podpisów było wiele. Jak podpisać? Formularz do zbierania podpisów jest dostępny tutaj: http://liberte.pl/swiecka-szkola-projekt-ustawy. Jak piszą organizatorzy z „Liberté!”: „Żeby dołączyć do akcji trzeba wydrukować projekt ustawy i formularz oraz zbierać podpisy: nie w internecie, ale w „realu”: Imię, nazwisko, adres, numer PESEL i podpis. Podpisywać się mogą tylko osoby pełnoletnie! Natomiast zbierać podpisy może każdy :-). Listy z podpisami przesyłajcie na nasz adres: „6 dzielnica”, Piotrkowska 102, 90-004 Łódź. Potrzeba aż 100 tys. podpisów, ale jesteśmy pewni, że zbierzemy ich dużo więcej! Podpisy będziemy zbierać do skutku – przynajmniej do połowy czerwca.”

A na koniec, choć już po Świętach i dzień powszedni, to o świątecznej pogodzie. Otóż Święta, choć miłe, były dziwne: pogoda zmieniała się dosłownie co parę godzin. Ludzie mówią, że to wyjątkowo – a nawet, że koniec świata. Chcę zaprotestować: ja w swoim – co prawda niekrótkim – życiu widziałem takie „dziwy” pogodowe, że „w pale się nie mieści”. Bywał mróz powyżej 40 stopni. Bywał śnieg – taki, że harcerze kopali jamy w zaspach i spali w igloo. Było tak, że choć „paryja” (jak mówią Łemkowie na wąwóz) ma osiem metrów głębokości, to nie wiadomo było gdzie jest potok. A bywało i tak, że zimy właściwie prawie nie było. Tak więc to nie koniec świata (jak chcą niektórzy) – a po prostu tak jest! Uszy do góry!

Załączam zdjęcie mojego domku w pierwszym dniu Świąt Wielkanocnych. To stąd piszę. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s