Jeżeli znów usłyszę napaść księdza na ateistów, to podam go do sądu za obrazę.

Piszę w swoim blogu o różnych sprawach – już tytuł sugeruje różną tematów wagę i znaczenie. Dużo się ostatnio dzieje w sprawach związanych z polskim Kościołem katolickim. Wobec tego, co się aktualnie dzieje – trudno milczeć. Włączam się więc w dyskusję, uznając jej szczególny charakter i apelując o kulturę i przemyślaną reakcję.

Jestem ateistą. Różnie to można nazwać – np. agnostykiem. Faktu tego od dawna nie kryję, a wiek mój i sytuacja – w której wszystko wskazuje, że rychło zakończy się moja ziemska egzystencja – nakłania do refleksji i ostrożności ocen.

Bycie ateistą nie jest żadnym szczęściem. Ładnie mówił Jacek Kuroń: „Nie dana mi była  Ł A S K A wiary…”. Na pewno ludzie wierzący są szczęśliwsi i tego szczęścia można im jedynie zazdrościć. I nie wolno robić nic, by im tę ich wiarę podważać czy wprost niszczyć. Nigdy nie zrobiłem nic przeciwko – i działań takich nigdy bym nie zaakceptował – gdyby ktoś chciał odbierać wiarę wierzącym. Niech będą szczęśliwi swoją wiarą – sprzyjam im i wszelką dyskusję, która zmierzałaby do odbierania im ich wiary, potępiam z całą mocą.

Ale i odwrotnie. Ostatnio modnym stał się niejaki Dariusz Oko. Wśród jego często wprost chamskich wypowiedzi (o rurze wydechowej samochodu jako analogii seksu analnego) czymś powszechnym są też napaści na ateizm i ateistów. Gardzi on ateistami (ma do tego prawo) i twierdzi, że ateista jest to człowiek podły, pozbawiony zasad moralnych (jak nie jest, to się takim stanie). Gdyby publicyści nie zapraszali do telewizji tego prymitywnego osobnika – nie warto byłoby o tym pisać. Ale zaczepieni – musimy się bronić.

Chciałbym, by ten pan i jego krąg przyjaciół przyjęli do wiadomości, że ateiści też są ludźmi moralnymi, postępują etycznie, często pełnią ofiarną służbę społeczeństwu. Bywają oczywiście wyjątki – ale one nie stanowią o upoważnieniu do uogólnień. To raz. Dwa – to, że jeżeli ateiści tak się zachowują, w przeciwieństwie do wierzących nie robią tego dla nagrody w niebie, bo w nią nie wierzą. A współwyznawcy pana Oko liczą na zapłatę w niebie – nie są więc etycznie bezinteresowni. I mogą sobie takimi być – nic nikomu do tego. Ważne, by zachowywali się etycznie. Porównując te dwa warianty – nie ma podstaw, by sobie ateistami wycierać gębę. Jeżeli jeszcze raz usłyszę chamską napaść na ateistów – to mimo wieku, stanu zdrowia i sprawności fizycznej, po prostu podam Dariusza Oko do sądu za obrazę.

Chciałbym też, by Dariusz Oko i jego towarzysze przyjęli do wiadomości, że ateizm w społeczeństwie szerzą właśnie on i jemu podobni. Ich instytucja – albo „organizacja” czy „mafia”, jak chcą niektórzy – jest najczęściej tym czynnikiem, który odbiera wiarę ludziom. Ich przykład, ich czysto „ziemskie” i świeckie działanie, wreszcie ich wypowiedzi, są tym, co tworzy ateistów. Wiem, że tego nie zrozumieją i że nie wpłynie to na ich postępowanie (często ohydne i podłe). Jestem głęboko przekonany, że „wiara”, którą oni szerzą, jest tylko pokrywką, tylko firmą do działań nie mających nic wspólnego nawet z nauczaniem ich Idola. Tyle o ateizmie.

To, co tu napisałem, jest wynikiem wieloletnich przemyśleń. Mam do tego prawo. Nie ma to nic wspólnego z moim głębokim szacunkiem i podziwem dla wielu wierzących, których w życiu spotkałem i których szanuję, z którymi się przyjaźniłem i przyjaźnię. Przykro mi, że być może to, co napisałem (i jeszcze napiszę) ich zaboli. Moim życiem udowodniłem, że mogę się przyjaźnić i darzyć szacunkiem nawet bardzo aktywnych katolików. I cieszę się, że mają tę „łaskę wiary”, której nie miał Jacek Kuroń – a więc, że jest im lżej.

* * *

A w osobnym tekście – o tym, jak lekcje religii ateizują młodych Polaków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s