Podyskutujmy o wszach w polskiej szkole w XXI wieku…

Przeczytałem dyskusję na temat wszy we włosach uczniów. Nigdy nie przypuszczałbym, że w XXI wieku może być to problem polskiej szkoły. Starsi chłopcy teraz golą głowy na „łyso” – wszy nie będą mieli. Czyli problem dotyczy dzieci małych i dziewcząt.

Wszy się bardzo łatwo przenoszą, nie mogą być tolerowane w żadnym wypadku. Mało tego – nie wiem czy na przykład sanepid nie powinien nakładać kary na rodziców dzieci z wszami! Bo to jawne zaniedbanie. Tymczasem czytam, że na to, by sprawdzić stan czystości włosów – trzeba… zgody rodziców.

Pamiętam, że zaraz po wojnie było to zjawisko dość częste – higienistki szkolne skutecznie wszy zwalczyły. Dziś mogliby to zrobić i nauczyciele – bo nie ma higienistek i nie bardzo wiem kto inny miałby włosy uczniów kontrolować. Ale już sugestia (nawet nie prawo), że na kontrolę potrzebna specjalna zgoda rodziców – to absurd. Coś radykalnie trzeba z tym zrobić. Owa wolność osobista, nietykalność i podobne prawa demokratyczne chyba są niekiedy – jak w przypadku wszy – przesadą.

Przy okazji wracam do mojego stałego tematu: medycyny szkolnej. Dużo o tym myślę, dużo rozmawiam. I chyba powrót lekarzy do szkoły jest mało realny. I może niekonieczny? Może wystarczyłaby wykwalifikowana nauczycielka pełniąca funkcję higienistki? I w razie wypadku funkcję ratownika – do czasu przybycia pogotowia? I kontrolera szczepień? I właśnie kontrolera włosów na obecność wszy… Problemem jest i otyłość, z którą trzeba walczyć już w pierwszych klasach…

Byłoby to coś bliskiego koncepcji doktora Klemensa Sokala z lat 60-tych XX wieku. Była to koncepcja kompletnie inna niż moja – mnie się marzył współnauczyciel lekarz. Ale czasy się zmieniły, wkrótce będziemy mieli nawet drastyczny deficyt pielęgniarek (bo na Zachodzie mogą zarobić kilka razy więcej niż u nas). Może więc moglibyśmy opracować choć taką koncepcję, skoro ideał – by był gabinet z lekarzem i pielęgniarką – chyba jest nierealny?

Potrzebna jest na pewno dyskusja. Ocena sytuacji, zagrożeń. Proba znalezienia wyjścia – bo to, co jest, to dno. No, może nie dno – zawsze może być gorzej… Właśnie: co jeszcze może się trafić, skoro w polskiej szkole XXI wieku już jest problem wszy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s