W jakim stopniu walka z edukacją seksualną jest inspirowana przez pedofilów?

Często komentarze są całkiem o czym innym niż wpis. Okazuje się, że (bez aluzji) Prezydent skojarzył się z pedofilią i z Czechami. Co do Czechów: to bardzo mądry naród. Seksuologia zawsze tam stała wysoko. Otwartość poglądów zawsze była wyższa od naszej (jak w wysokiej cywilizacji: o niebo). Co nie znaczy, że nas nie doceniali. Moje książki dla chłopców i dla dziewcząt (Wandy Kobyłeckiej i moją) przetłumaczyli i wydawali wielokrotnie. Nie mogę powstrzymać się od pochwalenia, bo jestem naprawdę dumny.

Ponieważ jest to temat poważny i ponieważ jako seksuolog zajmowałem się tylko dziećmi i młodzieżą, w mojej ostatniej książce jest cały (dyskusyjny!) rozdział na ten temat. Książka jest i mało dostępna, i mało znana – przytoczę więc tu podstawowe tezy moich poglądów. Warto dyskutować, żeby eliminować błędne i szkodliwe stereotypy. 

Po pierwsze: nazwa. Słowo „pedofilia” powinna obejmować tylko problemy popędu wobec dzieci, a nie wobec młodzieży. Ci starsi (do dyskusji od ilu lat: chyba dwunastoletni i wzwyż) są obiektami efebofilii. I to z wielu względów trzeba rozróżniać.

Po drugie: okres dojrzewania charakteryzuje się wielkimi różnicami w tempie rozwoju. Na przykład: czternastolatka może być dorosłą kobietą, a szesnastolatka prawie dzieckiem. Metryka nie jest żadnym wskaźnikiem rozwoju. Ocena zdarzeń powinna opierać się na ocenie stopnia dojrzałości biologicznej, a nie wieku metrykalnego.

Po trzecie: w walce z pedofilią trzeba uwzględnić przyczyny. A podatność i bezbronność ofiar są wynikiem trzech czynników. Rzeczywiście często jest to brak ciepła i serdeczności w otoczeniu („póki będą domy dziecka, nie będzie problemu z kadrami” – głosił jeden pedofil). Jest to też  B R A K  U Ś W I A D O M I E N I A  S E K S U A L N E G O . I jest to brak treningu asertywności w wychowaniu dzieci i młodzieży.

Na część z tych przyczyn nie mamy wpływu. Ciepła rodzinnego nie wymusimy na rodzicach. Ale zastanawia mnie: w jakim stopniu walka z edukacją seksualną jest inspirowana przez pedofilów (którym brak uświadomienia ułatwia zdobywanie ofiar)? Czy tak skuteczna walka (wspierana przez instytucje kościelne) gdzieś tam w głębi nie jest ich właśnie dziełem? O tym nie pisałem w książce, bo przyszło mi do głowy już po wydaniu książki.

Problem jest bardzo złożony i na pewno wymaga (1) badań naukowych, ale bez założenia wstępnego co do wyników; (2) poważnej dyskusji; (3) zmiany regulacji prawnej; (4) zmiany metod wychowania w szkole (nauki asertywności!).

Jeżeli kogoś głębiej interesuje problem – cóż, nieskromnie mogę tylko polecić moją książkę „Seksualność dzieci i młodzieży. Pół wieku badań i refleksji” (wyd. Difin 2014).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s