Czy PSL nie pamięta o „Prezesie”, którego samochód niesiono w powietrzu?

W komentarzu do mojego wpisu jeden z czytelników wspomniał Polskie Stronnictwo Ludowe Mikołajczyka. Czytelnik przypomniał mi, że w pierwszych latach po „wyzwoleniu” istniała opozycyjna partia, która była bardzo aktywna. Rzeczywiście. Dziwi mnie, że Piechociński nie nawiązuje do tej tradycji, że dziś „ludowcy” nie eksponują roli tamtych ludzi. Znacznie bardziej na to zasługują niż „Żołnierze Wyklęci”.

Może ten brak wynika z tego, że choć z nazwy „ludowa”, to nie była to tak naprawdę partia jednoznacznie „chłopska”. Do partii tej należało bardzo wielu ludzi z różnych sfer. Jednak wszystkich łączyła opozycyjność i – jeszcze wtedy – wiara w możliwość zdobycia władzy cywilizowanymi środkami. Jak siedziałem w piwnicy UB w Grodzisku Mazowieckim w 1946 roku, razem ze mną siedziało kilku działaczy PSL. Wójt ze wsi Skóły – taki lokalny „Witos”, niestety nie pamiętam nazwiska – imponował godnością, opanowaniem i wysoką kulturą bycia. Mimo wiejskiego pochodzenia.

Na czele PSL stał – aż do wyborów sejmowych, po których uciekł z Kraju – Stanisław Mikołajczyk. Nazywaliśmy go „Prezesem”. Był ikoną opozycji. Pamiętam, że zawsze budził entuzjazm. W czasie zlotu harcerskiego w Szczecinie w 1946 roku swym pojawieniem się wywołał taki entuzjazm, że jego samochód harcerze nieśli w powietrzu!

Później komuniści szydzili, że „Prezes” zrejterował – zostawiając (na pastwę aparatu terroru) swych działaczy. No, fakt że to trochę smutne. Ale dziś wiemy: gdyby nie uciekł – nielegalnie i skrycie zresztą – to zostałby zamordowany. Miał rację i dobrze o nim świadczy to, że umiał sobie z rodziną zorganizować ucieczkę.

PSL było krwawo zwalczane przez reżim. Działacze byli masowo aresztowani pod najróżniejszymi pozorami. Wielu poddano represjom, a po ucieczce Mikołajczyka władza rozprawiła się brutalnie z wszystkimi, którzy mieli cokolwiek wspólnego z PSL.

Jakoś nie obserwuję, by obecne PSL czciło tamtą jakże ważną działalność – i sensowniejszą niż próba walki zbrojnej. Można (dziś z odległości czasu) sądzić, że działacze tej partii byli naiwni – oni jednak wierzyli w zapewnienia Wielkiej Trójki, przede wszystkim Stalina, że w Polsce zapanuje demokracja. Wydawali „Gazetę Ludową” – i była to chyba jedyna wiarygodna gazeta w tamtych czasach.

Wspominam, że ówczesne PSL odgrywało wielką rolę. Było namiastką praworządności. No cóż, trochę może naiwnie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s