Czy młodzież ma tłumić popędy i służyć Polsce? Rozpoczynam dyskusję.

Teraz świat gwałtownie się zmienia i zmieniają się młodzi: ich preferencje, potrzeby, tęsknoty. My, starzy, rozumiemy Was coraz słabiej. Ale mamy coś, czego Wy nie macie: doświadczenie dziesiątków lat służby w harcerstwie. Pisałem już o harcerstwie: „Mało kto wie, że istnieje darmowa szkoła kierowania zespołem. Tworzenia dobrej atmosfery. Planowania i reagowania w sytuacjach nieprzewidzianych. Mówienia do ludzi tak, by chcieli słuchać. Powinna być obowiązkowa dla pedagogów i psychologów”. Albo: „Organizatorowi wyprawy w Bieszczady dajcie spokój. I premię. Też organizowałem zimowe wyprawy, spaliśmy w igloo. W okresie dojrzewania potrzebna jest przygoda. Pod kloszem dojrzeć psychicznie się nie da”.

Nie musicie stosować się do naszych rad, bo może są bez sensu. Ale zapoznajcie się z naszymi przemyśleniami. Dużośmy widzieli, przeżyli, doświadczyli.

Harcerstwo to wspaniały ruch młodzieżowy i chciałbym, by rozwijało się (pisałem: „Pomyślmy: jakie harcerstwo odpowiadałoby współczesnej młodzieży?”). By tak było, znaleźć by się musiała (i tego też życzę) kadra, która swą propozycją programową odpowie na oczekiwania i potrzeby współczesnej młodzieży. Bo potęga tej stuletniej organizacji tkwiła właśnie w tym, że umiała odczytywać tęsknoty i potrzeby współczesnych dzieciaków i młodzieży.

Nieodzowna jest dyskusja nad zmianą Prawa Harcerskiego. Dostałem na ten temat sporo materiałów. Myślę, że prawo to, niemal nie zmieniane przez sto lat, wymaga uwspółcześnienia, aktualizacji. Wiem, że to musi być dzieło młodych, ale pozwólcie i mnie wyrazić swoją opinię.

Mnie niepokoją dwa punkty Prawa, akurat pierwszy i ostatni.

Myślę, że w punkcie pierwszym, wobec szerzenia się ateizmu i (jak to mówią) „naukowego poglądu na świat” zrezygnowałbym ze „służby Bogu”. Ale także i ze „służby Polsce”. Po pierwsze: bo skauting był uniwersalny. I po drugie: bo wobec istnienia i naszego udziału w Unii Europejskiej, wobec migracji i globalizacji, ograniczanie się do ważnej i kochanej, ale tylko Ojczyzny, jest nieuzasadnione. Proponowałbym jakoś tak: „Harcerz służy Społeczeństwu, w którym żyje, a akceptowane przez siebie idee traktuje poważnie i aktywnie realizuje”.

Ostatni punkt Prawa mówi o „czystości”, co odnosi się do wszelkich przejawów erotyki. Wszystko poza wstrzemięźliwością jest więc, jako odwrotność czystości, jakimś tam brudem… Z takim poglądem się nie zgadzam: erotyzm jest czymś pięknym i (zmieniając się wraz z rozwojem jednostki) jest źródłem ludzkiego szczęścia. Ujęcie go jako nieczystości stawało się dla konsekwentnych i wrażliwych źródłem troski, kompleksów i dramatów. Najczęściej był to problem walki z masturbacją, która w wieku dojrzewania jest nie tylko powszechną, ale i jedyną dostępną formą realizacji bardzo silnego popędu.

Także ograniczenie zakazu używek do tytoniu i alkoholu dziś już nie wystarcza. Zresztą, jak i każda przesada, kompletna abstynencja alkoholowa jest w sensie masowym nierealna i niecelowa. Ja bym to sformułował jakoś tak: „Harcerz walczy z wszelkimi uzależnieniami (nałogami), a realizując swoje potrzeby dba, by nikogo nie krzywdzić ani nie razić swoim zachowaniem.

Być może brzmienie moich propozycji jest chropawe i nie na miarę 11- czy 13-latków. Ale to już muszą poprawić ci z Was, którzy codziennie rozmawiają ze współczesną młodzieżą i wiedzą jak do niej trafić.

* * *

Niczego nikomu nie narzucam, ale chciałem się wypowiedzieć, bo to jakoś i moja sprawa. To tyle od starej „Sowy” czy „Wodza”, jak nieco złośliwie i satyrycznie zwały mnie roczniki 79 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej. Zwali mnie też (co już lepiej!) „Kalafiorem”. Dlaczego? Nigdy nie ustaliłem.

22 lutego „Dzień Myśli Braterskiej” skautów całego swiata. Z tej okazji chciałbym pozdrowić wszystkich harcerzy: od „Szarych Szeregów” w Milanówku i żeglarzy w „Lelewelu” z Żoliborza – po uczestników „Kniei” w latach 1990. Ale i wszystkich innych, znanych mnie i nie znanych.

Mój najważniejszy Skaut to oczywiście „Pantera” – Mietek Trząski z Milanówka. Pisałem o Nim: „Okupant chciał z nas zrobić ciemną masę zdemoralizowanych prymitywnych roboli. W samej nocy okupacji udało się pielęgnować tęsknotę za piękniejszym życiem i wychowywać nas na dziś, na jutro i na pojutrze”. W Jego 93 roku życia pozdrawiam Go szczególnie, bo to Jemu zawdzięczam to czym i kim jestem. W czarnych czasach zbrodni i pogardy On w Milanówku zorganizował nam, młodym (szczególnie podatnym na demoralizację) środowisko aktywnej walki o lepszy świat, a na wtedy dał szansę udziału w walce. Mietku – „Pantero”: bądż świadom swego Dzieła, swej roli! Bądż z tego dumnym, bo jak mało kto masz po temu pełne prawo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s