Czy wielki dyrygent powinien grać z niepewną orkiestrą?

Cały tydzień czekam na poniedziałkowy dodatek historyczny Gazety Wyborczej. Zawsze coś ciekawego – to taka inna historia: trochę o wojnach i wodzach, ale i o chorobach, o uczonych, i trochę plotek… Doskonała lektura. Pisałem do nich, by napisali o konspiracyjnych uniwersytetach. Odpisali (!) że owszem, warto – ale mają nawał materiałów, więc nie zaraz. Poczekam.

W ten poniedziałek przeczytałem duży materiał o wielkim polskim kompozytorze Aleksandrze Tansmanie. Bardzo ciekawy. Ja (amatorsko) bardzo od lat interesuję się muzyką, a o nim właściwie nie słyszałem. A już na pewno nic z jego muzyki. Strasznie to głupio, że tak go potraktowali – bo to polski Żyd z Łodzi, całe życie polski patriota.

Przyjaźnił się – jak przeczytałem – z Julianem Tuwimem i Pawłem Kleckim, też światowej sławy dyrygentem. Choć Klecki bardzo przyjaźnił sie z Tansmanem, to nie przypominam sobie, by grał coś jego w Warszawie. Przypomniało mi się natomiast, jak (przed pewnie prawie pół wieku) zetknąłem się z Kleckim w Warszawie, w Filharmonii. Pewnie już nikt (lub może jednak pojedyncze osoby?) nie pamięta incydentu z Kleckim. Ostatecznie – incydent, o jakim opowiem, nie należy do częstych. Byłem wtedy młodym chłopakiem i może jestem ostatnim, który uczestniczył w tym wydarzeniu.

Do Filharmonii zacząłem chodzić po powrocie do Warszawy z nakazu pracy. Moje dzieciństwo i młodość były, można powiedzieć, „głuche”: przed wojną kryształkowe radio na słuchawki, w czasie wojny zakaz posiadania radia – a po wojnie bieda… No i okazało się, że późno bo późno, muzyka mnie uwiodła. Miałem abonament – przez jeden kwartał nawet siedziałem obok Marii Dąbrowskiej (i się ze mną witała!).

Przyszedłem więc raz na kolejny koncert i czytam – dyryguje Paweł Klecki. Nigdy nie słyszałem tego nazwiska – pomyślałem: pewnie z Olsztyna czy Białegostoku. Ale jak tylko zaczęli grać – zorientowałem się (nawet ja, laik), że ta orkiestra gra inaczej, piękniej, wspaniale. Zajrzałem do programu i okazuje się, że dyryguje jeden z najsłynniejszych dyrygentów świata – wtedy ze Stanów Zjednoczonych.

W drugiej części koncertu był II koncert fortepianowy Rachmaninowa, a solistką była młoda nieznana artystka (pamiętam jej nazwisko!). Zastępowała Małcużyńskiego, który zachorował i gwałtownie szukali zastępcy. Trafiło na nią… I nawet ja w drugiej części odczuwałem, że coś jest „nie tak”. I w pewnym momencie dyrygent zastukał pałeczką w pulpit i koncert przerwał! Coś niesamowitego. Przywołał solistkę do siebie, coś pokazywał w nutach – cisza była śmiertelna. Potem coś tam jeszcze gestykulował, przerzucili strony – i grali już opuszczając tę nieszczęsną część…

Żal było dziewczyny – bardzo młodej. To był duży skandal – szła transmisja, gala piątkowa, no i taka „draka”… Jerzy Waldorff w „Życiu Warszawy” napisał później, że już na próbie doszło do kontrowersji między Kleckim i solistką. Że wielki Klecki ma prawo dobierać sobie współartystów. Ale: koncert nazywa się „F o r t e p i a n o w y  z towarzyszeniem orkiestry”, a więc – przy całej dysproporcji – solistka ma prawo mieć swoją koncepcję. No, ale cóż – Klecki był naprawdę wielkim artystą…

Potem, kiedyś w lecie dowiedziałem się (nie byłem tym razem na koncercie), że Klecki znów przerwał. Zafałszował chyba flecista (nie pomnę już). Klecki kazał mu solo powtórzyć frazę – i dalej dyrygował. Znów był skandal, ale tym razem pisano, że jednak od orkiestry Filharmonii można wymagać klasy…

To wszystko przypomniał mi poniedziałkowy dodatek historyczny (pisałem już zresztą kiedyś o tej sprawie). A moje zdanie? Nawet wielki dyrygent nie powinien robić afery – może przecież po prostu nie grać z orkiestrą niepewną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s