Czy kompromitacja z liczeniem głosów jest większa niż ze zmianami partii w trakcie trwania mandatu?

Wybory, wybory – i po wyborach. Mamy nową kompromitację z liczeniem głosów. Zdążą naprawić do następnego głosowania?

Przy tej okazji inna sprawa, dyskusyjna: w jakim stopniu głosujemy na osobę, a w jakim na określoną partię? Kiedy ktoś kandyduje, to jest przeważnie wybrany z listy określonej partii. Toteż kiedy zechce zrezygnować z przynależności do tej właśnie partii, nie powinien jej już zmieniać na inną. Powinien zwolnić mandat.

Ta sprawa odnosi się w mniejszym stopniu do wyborów samorządowych, a głównie do Parlamentu. Mowa tu więc zwłaszcza o mandacie poselskim. Z tego, co dzieje się w Parlamencie, wiele mnie razi. Ale wędrówki z partii do innej partii – akurat osobliwie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s