Czy dziś prymas może wezwać Prezydenta lub Marszałków do swojego pałacu?

Przypadkowo, przeglądając książkę mojego Przyjaciela, Mikołaja Kozakiewicza („Byłem marszałkiem kontraktowego”, Wydawnictwo BGW) na stronie 143 natknąłem się na ciekawy tekst. Załączam go.

Przed kilkunastu dniami, na apel kilkunastu wybitnych postaci naszego życia społecznego – podpisywalismy apel do Władz o ograniczenie wpływów (nielegalnych, niekonstytucyjnych) Kościoła katolickiego na decyzje rządzących. Jak przeczytałem tekst Kozakiewicza, pomyślałem: tak wiele się zmieniło w ciągu tych 24 lat! Wtedy Glemp, katolicki biskup,  W Z Y W A Ł  do swego pałacu najwyższych decydentów Państwa – a oni tam potulnie szli! I wysłuchiwali głupot, które on tam plótł – o pornografii (miał na tym tle lekkiego „fijoła” – wiem o tym bo odbyłem z nim korespondencję na ten temat).

Przytaczam ten tekst – pochodzący zresztą z pasjonującej książki – ku pocieszeniu zmartwionych, niezadowolonych, zrezygnowanych i zbrzydzonych. Nie jest tak źle! Było znacznie gorzej, a zmieniło się na lepsze! Czy ktoś wyobraża sobie, by dziś biskup – nawet prymas – wzywał Prezydenta czy Marszałków – a oni potulnie szli i słuchali jego bełkotu?

I jeszcze: przypomniało mi się, że na reportażu uroczystości z okazji Rocznicy Powstania biskup Nycz siedział w drugim rzędzie. Już wtedy mnie to zaskoczyło.

Więc: „uszy do góry”! Przemiany są możliwe!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s