Jak wytłumaczyć ośmiolatkowi, co to jest orgazm?

Od paru lat telewizja nadaje serial „Rodzinka.pl” – i jest to mój ulubiony serial. Ale nie mój gust tu jest najważniejszy: w serialu tym dostrzegam ważny element pedagogizacji społeczeństwa, zwłaszcza rodziców dojrzewającej młodzieży. Serial, który ma już ponad 120 odcinków przedstawia losy rodziny mającej trzech synów w różnym wieku. Czas płynie – a chłopcy dojrzewają.

I pojawiają się dość typowe problemy, z którymi jednak rodzice nie zawsze potrafią się uporać. Sytuacje są dość typowe, choć (tak melancholijnie…) nie wszyscy rodzice poswięcają swym dzieciom tyle uwagi, emocji i czasu jak rodzice w filmie. Chłopcy jak to dzieci – rosną i zmieniają się. A najstarszy syn, Tomek, staje się dorosłym.

Trochę śmieszy mnie (ale darowuję ten szczegół), że członkowie rodziny stale jedzą… Typowym początkiem kolejnej sceny jest zazwyczaj wejście chłopca i dopadanie lodówki. I jedzenie. Ale to drobiazg.

Walorem serialu jest naturalność sytuacji. Chłopcy rzeczywiście rosną (jakoś tylko najmniejszy, Kasperek, jakby zatrzymał się w rozwoju?). Rosną i rozwijają się. Stają wobec nowych problemów. Oczywiście jednym z najważniejszych elementów rozwoju jest seks. Może ściślej – erotyka. Chłopcy przeżywaja pierwsze miłości, fascynację dziewczętami – możemy domyślać się, że także i swoją inicjację. I tu jawi się niezwykła mądrość reakcji rodziców. Nie bez niepokojów (zwłaszcza matki, którą gra Małgorzata Kożuchowska), a nawet pewnych elementów zazdrości, akceptują jednak dorosłość synów i zazwyczaj mądrze reagują.

Jako lekarz i pedagog, który zajmował się edukacją seksualną, doceniam przekaz, jaki serial przedstawia rodzicom. Na ogół rodzice stają się bezradni: nie bardzo rozumieją, boją się problemów seksu swych dzieci. Popełniają błędy – a co najmniej starają się problemów nie dostrzegać, nie reagować na nie. Tu jest inaczej. I to mimo że śmieszne są niekiedy (ale przez to tym bardziej naturalne) niezbyt udolne próby tłumaczenia ośmiolatkowi co to jest orgazm (!). Może zresztą nie w treści rozmów, a w bardziej codziennej praktycznej działalności przejawia się mądra aktywność wychowawcza w tej trudnej (obiektywnie) dziedzinie. I w tym – między innymi – widzę przykład dla rodziców, odbiorców serialu.

Bywają i sceny niezapomniane. Taką dla mnie była scena rozmowy ośmiolatka z dziadkiem na temat: czy lepiej się żenić, czy zostać „singlem”? To był wzruszający majstersztyk. Coś niezapomnianego. Natomiast postawy rodziców, zwłaszcza ojca rodziny (którego wspaniale gra Tomasz Karolak), są mądre. Kulturalne i tolerancyjne. Oby takie były polskie rodziny! Jeżeli serial jest elementem pedagogizacji rodziców, to dobrze. Myślę, że obok mądrego i subtelnego wychowawczo scenariusza, wartość serialu tkwi też we wspaniałej grze aktorów. Patrząc, zapomina się że to film – jakby rzeczywiście uczestniczyło się w zyciu przeciętnej rodziny.

No ale właśnie – czy przeciętnej? Mnie nieco razi dość wysoki standard ekonomiczny rodziny. Czy tak jest obecnie w Polsce przeciętnie? Nieco razi mnie sposób „rozliczania się”. Zwłaszcza średni syn, uroczy Kuba, targuje się z rodzicami o pieniądze. I chyba dostaje ich więcej niż w przeciętnej rodzinie. Nie wiem, może to i dobra szkoła. Dobre przygotowanie do życia w świecie drapieżnego kapitalizmu, jaki osiągnęliśmy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s