Przyjaźń polsko-rosyjska jest możliwa!

Przed kilku dniami w Krakowie był kongres mykologów. Udział w nim brała grupa pracowników naukowych z laboratorium mykologicznego im. Artura Jaczewskiego w Petersburgu. Jako wnuk ich patrona, a jeszcze bardziej ich przyjaciel z kilku wizyt (o których kiedyś pisałem), zaprosiłem ich do mnie w Beskid. Akurat jest wielki wysyp rydzów, które pod Petersburgiem nie rosną. Była więc kolacja z grzybami. I mimo sytuacji politycznej, mimo niepokoju – okazało się, że nasze kontakty są nadal bliskie i serdeczne. Byli zachwyceni Krakowem, zwłaszcza Collegium Maius, ale i naszymi górami.

Podkreślali, że ani razu nie spotkały ich najmniejsze objawy wrogości. Przeciwnie – mówili, że spotykała ich w Polsce na każdym kroku wielka życzliwość, gościnność i przyjaźń. Często wprost serdeczność.

I tak powinno być. I o to apeluję. Wbrew władzom, aparatowi, wojskowym, administracji – wprost: wszelkim szowinistom – zachowujmy przyjaźń z prostymi, przeciętnymi ludźmi rosyjskimi. Władze, aparat administracji, mijają – a sąsiedztwo zostaje. I tak, bardzo potrzebna jest nam przyjaźń ze zwykłymi, przeciętnymi ludźmi stamtąd!

W drodze powrotnej w samolocie „Lotu” zaginął im bagaż… Obiecano, że jak się znajdzie, odstawią im do domów. Przyjęli tę przygodę z humorem.

To była piękna i budująca wizyta!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s