Jak zaprzyjaźnić młodych Polaków i Ukraińców?

Dowiedziałem się właśnie, że istnieje akcja wysyłania paczek na Ukrainę. Kiedyś pisałem o tym, jak Niemcy nas obdarowywali w czasie stanu wojennego. Teraz mamy szansę na odpłacenie za tę dobroć. Ale jeszcze ważniejsze: szansę, by pomóc Ukraińcom i by zmienić ich chyba nie najlepszy (tak mi się zdaje) stosunek do nas.

I tak po kolei: Ukraińcy nie bardzo mają za co nas kochać. Cała historia to byli polscy magnaci i dziedzice – i ukraińscy poddani chłopi. Ta świadomość podległości tkwi – Ukraińcy, którzy przyjeżdżali tu handlować, nie byli najlepiej (lekko mówiąc…) traktowani. Nawet polscy lumpowie mówili do nich z reguły z wyższością, „na ty”.

Historia jest strasznie pogmatwana – wiem. Wołyń, UPA, ale przecież i Akcja Wisła, i palenie cerkwi w okresie międzywojennym. Ja sobie tak myślę, że tym Polakom, którzy osobiście doznali krzywd (może i dziczy, bestialstwa) nic już nie pomoże – zostaną w nienawiści. (Chociaż: gdzie katolickie miłosierdzie i odpuszczenie win?).

Ale dla młodych, osobiście nie zranionych – to wielkie zadanie. Możemy zmienić mentalność młodych Polaków i Ukraińców, zadbać o zgodę – może przyjaźń. Niech ci, co rzucą się na mnie z zarzutami, przypomną sobie nasze stosunki w dwudziestym wieku z Niemcami. Wiele można zmienić!

Trzeba co najmniej trzech rzeczy.

Dyplomacji. Nie znam się na tym, ale chyba to nasz rząd robi dobrze?

Okazania pomocy. Także materialnej! To bardzo ważne. U nich taki bałagan, takie „bezhołowie”, że może pojawić się nie tylko niedostatek ale po prostu głód! Wysyłajmy paczki. Na poczcie można korzystać z darmowych przesyłek (niestety, tylko do końca marca – ale może przedłużą). Informacje można także uzyskać w internecie na stronie Poczty Polskiej, tutaj: http://www.poczta-polska.pl/rusza-akcja-paczka-dla-ukrainy/

I trzecia sprawa. Ukraińcom, którzy tu trafią lub są tu w pracy, okazujmy życzliwość i przyjaźń. Skończmy z traktowaniem ich jako coś gorszego – przestańmy mówić do nich „na ty”.

Zbliżają się święta. Ślijmy paczki! Setki i tysiące. Jak będę wiedział, gdzie zdobywać adresy – zaraz napiszę. Ale może czytelnicy sami mają takie adresy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s