Uzdrowisko tonęło w sinym dymie spalin, jak śródmieście Warszawy. Czy fachowcy o tym myślą?

Ostatnio dużo się mówi i pisze o ochronie powietrza naszych miast. Że „duszą” nas spaliny. I pisze się – np. w Krakowie – że koniec z paleniem w piecach węglowych…

Że moi bliźni z miast trują się spalinami, to ja wiem od dawna. Kiedyś, w pogodny, bezwietrzny i mroźny dzień zobaczyłem z pobliskiej góry jedno z naszych uzdrowisk. Tonęło w sinym dymie spalin – to było niesamowite. Jak wszedłem w strefę tego sinego powietrza, to czułem smród spalin…

Ja – żyjący we wspaniałym miejscu, kryształowym powietrzu – jak jestem w Warszawie czy Krakowie, to czuję wyraźnie smród, którego Wy nie czujecie już z przyzwyczajenia. Ale on jest i mieszkańcy miast trują się.

Czy jednak to tylko piece węglowe? W Warszawie chyba nie. To przede wszystkim  S A M O C H O D Y  stojące głównie w korkach. Ja sądzę, że w walce o powietrze w miarę czyste trzeba raczej (a może: także) wyeliminować ruch samochodowy z warszawskiego Śródmieścia – co najmniej.

Ja wiem – mam na tym punkcie lekkiego „szmergla” (młodzi dziś to nazywają inaczej… ale mnie nie wypada). Samochody to wielkie marnotrawstwo ropy naftowej (jej ilość przecież jest na świecie ograniczona), właśnie zatrucie powietrza i absurd ekonomiczny (jedzie w limuzynie jedna osoba na pięć miejsc). Wreszcie i te cholerne wewnętrzne klamki, które stanowią, że samochód w czasie wypadku jest pułapką – bo nie każdy wie jak otwierać od wewnątrz drzwi. No i ofiary wypadków – pijanych czy trzeźwych kierowców.

Samochód to idiotyczny absurd XX i XXI wieku. Ale wiem: za tym stoi kapitał, „cwaniacy i bandziory”, których nic poza zyskiem (krociowym ) nie obchodzi. No i niestety wiem, że cała branża samochodowa, usługi, handel, naprawy – to zatrudnienie. Ale myślę, że trzeba o tym mówić – to chyba nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń.

A na razie? Wiem, już nie kopcą samochody bez katalizatorów. Ale może iść dalej i ograniczyć ich obecność choćby w śródmieściach? No nie wiem, nie znam się na tym. Ale zdaje mi się, że na ten temat nie myślą nawet fachowcy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s