O dzietności decydują nie grosze ulg podatkowych a perspektywa życiowa. A bezdzietność? Bezrobotni na emerytury się nie składają.

Po moim noworocznym wpisie w blogu było trochę komentarzy, bardzo serdecznych i miłych. Dzięki. My Polacy w ogóle rzadko się wzajemnie chwalimy i okazujemy życzliwość. Tym milsze były mi wpisy. 

Dziś chcę poruszyć sprawę bardzo ważną. No nie dla mnie już – ale dla młodych! Przypominam: nigdy nie byłem profesorem od demografii i spraw, o których piszę dziś! Są to przemyslenia po prostu zwykłego człowieka a nie wykład fachowca.

Chodzi mi o demografię. Jest mały przyrost i to martwi. Podejmuje się jakieś już nie pół- a ćwierćśrodki. Skutku  N I E  B Ę D Z I E ! Bo o dzietności decydują nie grosze ulg podatkowych a perspektywa życiowa! Dokąd młodzi żyją bez przyszłości (praca – mieszkanie, służba zdrowia, oświata), to ludzie mądrzy nie decydują się na dzietność. Rodzą albo bardzo szlachetni fanatycy (oby ich było jak najwięcej) albo… bezmyślni, którzy w ciążę zachodzą przypadkowo, a na aborcję ich nie stać. Tak więc widzę to fatalnie – ilość Polakow według mnie (obawiam się) będzie maleć, choć o wyludnieniu nie ma mowy. Co oni nam opowiadają, że nie będzie miał kto płacić emerytur! Przecież bezrobotni na emerytury się nie składają, a wręcz zasiłkami obciążają budżet.

Skoro nie potrafimy uporać się z bezrobociem – i co by tam nasi oszuści z rządu i parlamentu nie mówili, obawiam się, że będzie ono rosło – to pozostaje emigracja zarobkowa. 

I bezrobocie, i niż demograficzny będą narastać, a nawoływanie i straszenie przyszłoscią („wyludnienie”) nie ma sensu. Co zrobić? Tego to ja już nie wiem. Ale tak w ogóle myślę, że emigracja zarobkowa to nic złego – ludzie zobaczą świat, zarobią i może niektórzy wrócą. A czytałem, że obecnie już sumy przywożone do kraju stanowią istotną część dochodu narodowego.

A już tak mniej dostojnie: z bezrobociem to chyba też nie jest tak prosto. Wiem, że znalezienie pracownika do prostych czynności w wielu okolicach jest bardzo trudne. Myślę (może się mylę?), że do kategorii bezrobotnych u nas wliczają i tych emigrantów zarobkowych, i tych, co pracują na czarno.

Ot, tyle przemysleń na Nowy Rok dla młodych…

A przy tej okazji: kto nami rządzi?! Jakieś kreatury. Ludzie, którzy potrafią tylko się kłócić po chamsku i ze sobą walczyć. I to nie ideowo: za łatwo zmieniają barwy – partie, ugrupowania itp. Zajmują się sobą i chyba też korupcją własną (co co i raz się ujawnia…). Czy oni myślą o przyszłości społeczeństwa? Im chyba walki wewnętrzne i nienawiść oraz w najlepszym razie katastrofa smoleńska (bo już nie afery) przesłaniają świat. Popatrzcie na Sejm: ta pusta sala w czasie obrad; a jak pełna, to popatrzcie na oblicza tego anonimowego „planktonu”… czego się można po nich spodziewać? Czy Wy – Młodzi – na nich i ich „mądrość” i zaangazowanie liczycie? Czego oczekujecie?

Oj, dobrze być starym!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s