Stan wojenny: kto pomagał Polakom?

Jak co roku 13 grudnia jest dla mnie dniem wspomnień. Nie ukrywam że był to jeden z najtragiczniejszych dni w moim długim życiu… Zaczęło się już na dwa dni wcześniej: wracałem samochodem przez Czechy z Kolonii. Między placówką graniczną Czechosłowacji i Austrii – w takiej strefie niczyjej – koczowała masa Polaków, w syrenkach i trabantach. Emigrowali z Polski – z dziećmi, całym dorobkiem. I już przeszło dobę koczowali – bo z obozu Demoludów już wyjechali a właśnie rząd Austrii wstrzymał wpuszczanie emigrantów z Polski do Austrii… Widok tych koczujących zrozpaczonych ludzi – głodnych, brudnych, z obłędem w oczach – nigdy tego nie zapomnę…

To był piątek. W niedzielę rano usłyszałem w TV hymn. Oho! – myślę – coś nieklawo! No i przemowa Jaruzelskiego. Pamiętając okupację i początki PRL – obawiając się analogii – zerwałem się i po trzy schody uciekłem z mieszkania… Nie było wiadomo, jaki jest „klucz” internowania? Potem śmiać mi się chciało: no, nie byłem tak ważny, by się o siebie lękać.

Ale wspomnienia moje wiążą się z tym, co (między innymi) nastąpiło. Otóż w dwa dni, pod wieczór ktoś dzwoni do drzwi. Otwieram: Niemcy. Dwu kierowców ciężarówek mówi, że z Uni w Kolonii przywieżli dary – i mam to rozładować (trzy tony!) w parę godzin, bo muszą zaraz wracać. To był pierwszy transport. Potem stale były następne. najpierw w szkole w Lelewelu, potem na przystani harcerskiej prowadziliśmy z moimi harcerzami rozdawnictwo darów. Żywność (pomarańcze i banany chłopcy widzieli pierwszy raz), ubrania, buty – a nawet kożuchy, które wtedy były szczytem mody.

Potem leki. Zaopatrywano Szpital Dziecięcy na Niekłańskiej. Pytali – co potrzebne – co przysłać. Pamiętam, na przykład, że z braku gumowych rękawiczek nie można było operować! No to przyszły kartony z rękawiczkami.

Moi znajomi i przyjaciele, Niemcy z Kolonii i Viersen (gdzie mieszkał mój szef prof. K. J. Kluge) pytali o adresy działaczy Solidarności, których rodzina po internowanaiu nie ma środków do życia – bo będą wysyłać im paczki. I wysyłali.

Na obozie harcerskim jeden chłopak został poparzony w płonącym namiocie. Potrzebna była duża ilość maści. Powiadomiłem przyjaciół. W niedzielę pastor po nabożeństwie ogłosił zbiórkę pieniędzy na maść. Zebrali sumę 20-krotną w stosunku do kosztu maści. Pytali – co kupić i przysłać za resztę pieniędzy?

Taka akcja trwała parę lat. To – i zresztą nie tylko niemiecka pomoc – pomogło nam przetrwać okres dotkliwych braków. I jeszcze jedno: pomoc stanowiła podstawę niezależności ekonomicznej (i psychicznej) od władzy. O tej pomocy nie wolno nam zapominać!

I tak sobie myślę: Jako Naród nie jesteśmy zbyt pamiętliwi o tym, że nam ktoś pomagał. Przykładem jest Rumunia – sama biedny (wtedy) kraj i sojusznik Hitlera – a przecież jak bardzo pomagali Rumuni Polskim uciekinierom w czasie II wojny. A jak my traktowaliśmy potem rumuńskich imigrantów? Fakt: Romów, biednych, obdartych, często żebrzących. W stosunku do Węgrów – trochę lepiej. Ale też: czy w szkole uczą o tym, że inni pomagali nam w czasie wojny?

Tylko Amerykanom to byśmy wleźli… Tylko za co? Za F-16 – złom, który nie mógł nawet dolecieć do Europy? A ile nas kosztował? A wizy? A my nic: i tajne nielegalne więzienia, i udział w I C H wojnie w Iraku i Afganistanie. Takie jakieś „poplątanie z pomieszaniem”…

O stanie Wojennym myślę często. Był to dla mnie szok – nienawidziłem tej WRON-y (kto pamięta co to za skrót?), Jaruzelskiego. A dziś – jak na to patrzę? To było straszne (no, ofiar było niewspółmiernie mniej niż w „Przewrocie Majowym”) ale chyba uchroniło nas przed wojną domową i zbrojną interwencją ZSRR, NRD i Czechów. Nie wierzę w to, co mówią „profesorowie” historii w TV (właśnie słuchałem), że Sowieci przełknęliby wyłamanie się z Układu Warszawskiego kraju, który dzielił ich od baz w NRD. To chyba rozumie każdy nawet głupek!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s