Samochód to przykład niefrasobliwego absurdu. Wyobrażam sobie świat bez samochodów spalinowych: rozwój masowego transportu, napęd elektryczny. Majaczę?

W Warszawie odbywa się wielka narada światowa na temat ochrony środowiska, ocieplenia globalnego – itp. Nie wiem, czy są przekonywujące dowody, że zmiana klimatu (można oceniać to na przestrzeni kilku lat?) jest spowodowana produkcją dwutlenku węgla. No, ale ja się na tym nie znam – czytałem i wypowiedzi wątpiące (nieliczne).

Ale mnie się tak wydaje, że jest problem naszej cywilizacji, który na pewno warto rozważyć, rozwiązać. Mam przy tym wrażenie, że szansa jest raczej żadna…

Chodzi o samochody. Jest ich coraz więcej i w miastach szkody, jakie z ich powodu wynikają, są chyba ogromne. I tak: marnotrawstwo. Wielka, ciężka limuzyna o wielkiej mocy – a jedzie jedna osoba. Rzadko dwie; a już więcej – bardzo rzadko. Silnik ma wielką moc – ale jej prawie nigdy nie wykorzystuje.

Teraz dalej: pali się wielkie ilości ropy naftowej której zasoby przecież są ograniczone. A ropa to także surowiec do produkcji chemicznej – np. tworzyw sztucznych. Kiedyś zapasy się skończą.

Wykorzystuje się znikomą część energii, którą produkuje silnik – no i silnik grzeje (ocieplenie globalne! – jaki udział silników?).

I najważniejsze: spaliny trują! Mieszkańcy miast tego prawie nie odczuwają, bo przywykli. Ale jak ja bywam w Warszawie, to czuję! To stałe powolne trucie!

Samochód taki jak jest to przykład niefrasobliwego absurdu. Ja wiem, że:

1. Przyzwyczailiśmy się; ja sam mam samochód, mało i rzadko korzystam, bo mogę sobie na to pozwolić. Ale wiem, że bez samochodu niewygodnie.

2. Wielki przemysł samochodowy to pewnie jedna z największych korporacji – i pewnie nawet oni sami mogliby wymyśleć coś mądrego i nieszkodliwego – ale: P I E N I Ą D Z E !!! A wielki kapitał – nie łudźmy się – rządzi swiatem.

Ja sobie wyobrażam świat bez samochodów spalinowych: rozwój środków masowego transportu, samochody jednoosobowe – i napęd elektryczny. Majaki? Starcy mają już tak, że czasem majaczą…

Nie wiem, może te tysiące obradujących myślą i mówią także i o tym. Może to margines problemu? A może jednak mam rację?

W Krakowie chcą zakazać ogrzewania mieszkań węglem. Mnie ciekawi: jaki jest stosunek procentowy ilości CO2 z pieców do spalin samochodów?

No i przy okazji. Pisałem o tym: wszystkie samochody świata powinny mieć jednakowe klamki w drzwiach od wewnątrz. I wyraźne, i łatwe w obsłudze. Byłem raz w palącym się samochodzie – nie umiałem otworzyć drzwi (panika, każdy samochód ma inne klamki). I gdyby nie wyciągnęli mnie z zewnątrz, pewnie bym się upiekł… Ilu ludzi w wypadkach ginie z tego powodu? Unia reguluje wszystko – jakie mają być banany, warzywa… no, wszystko. A klamki w autach?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s