Śmierć dwuipółletniego dziecka była tragedią i sprawą dla konsultanta pediatrii. Ale nie dla mass mediów ani dla ministra zdrowia.

Śmierć dwuipółletniej dziewuszki przed paroma tygodniami: przykre. Każda śmierć dziecka to tragedia.

Wiem coś o tym. Byłem pediatrą – nawet trzy lata ordynatorem i jedynym pediatrą w powiecie. Choć to przeszło pół wieku temu, tego się nie zapomina! Mówiło się: „każdy lekarz ma swój cmentarzyk…”.

Śmierć dziecka zdarza się. Dziś może rzadziej, z powodu postępu diagnostyki. Zdarza się: i niezawiniona, i z przyczyn niejasnych, i zaskakująca – niespodziewana.

Dziwiła mnie nieco reakcja mass mediów. W każdym dzienniku jako najważniejszy (obok ewentualnej dymisji ministra sprawiedliwości) był nowy komentarz na temat tej, chyba tragicznej, śmierci. Ale nas jest 40 milionów, w tym pewnie dzieci 10 milionów. Zgony były i niestety będą. Powinien zająć się wówczas sprawą konsultant pediatrii a nie minister zdrowia i mass media. Gdzieś zatraciła się proporcja sprawy.

Przecież ten zgon nie był jednym z serii, ale tragicznym wypadkiem. I – mimo tragedii – tylko wypadkiem. Niech minister zdrowia zajmuje się swoimi, o ile ważniejszymi dla Kraju i Państwa, sprawami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s