W naszej świadomości za wiele miejsca zajmuje opór zbrojny, a za mało cywilny. Wyśpiewujemy, że na „tygrysy” mają visy, a zapominamy o tajnych wyższych uczelniach. Dlaczego uczelnie medyczne nie przyjmują Jana Zaorskiego za patrona?

Skoro już „dotknąłem” medycyny, to choć kilkadziesiąt lat mam z nią specyficzny i dość ograniczony kontakt, pociągnę temat.

Dotyczy to problemu historycznego. Ja w ogóle uważam, że w naszych opracowaniach, naszej świadomości, za wiele miejsca zajmuje opór zbrojny, a za mało cywilny. Nielegalna, tajna oświata, wyższe uczelnie – to wielka zasługa ich organizatorów. Bez Nich po sześciu latach okupacji byłaby czarna dziura cywilizacyjna. O co zresztą bardzo zabiegał okupant. 

Otóż w Warszawie funkcjonowała nielegalna medycyna. Była to tak zwana „Szkoła Zaorskiego”. Tenże późniejszy mój profesor, chirurg, uzyskał licencję na jakąś prymitywną szkołę kontrolerów sanitarnych czy temu podobną. Narażając swoje życie, pod przykrywką tejże szkoły zorganizował studia lekarskie. Otóż gdy po wojnie w 1947 roku rozpocząłem studia na medycynie, asystentami i moimi nauczycielami byli prawie wyłącznie absolwenci owej „Szkoły Zaorskiego”. 

Co by było, gdyby przy ogromnych stratach wymordowanych lekarzy i braku nowej kadry przyszło po wojnie uruchomić studia? A kto leczyłby chorych? Oczywiście – zasługa, że tak się nie stało, to nie tylko dzieło Zaorskiego. W pracy tej uczestniczyło wielu przedwojennych profesorów, docentów i prostych lekarzy. Ale Zaorski – to symbol! 

Przed laty zabiegałem, by Warszawska Akademia Medyczna (teraz zwie się inaczej) przyjęła uroczyście jako swego patrona właśnie Jana Zaorskiego. Mówiłem o tym przy każdej okazji, pisałem do Rektora, do senatu Uczelni, do Katedry Historii Medycyny. Nigdy nawet nie dostałem żadnej odpowiedzi… 

A nadanie takiego patrona byłoby aktem sprawiedliwości historycznej, przybliżyłoby postać – ale i dzieło – pokoleniom lekarzy. Boję się, że zamiast kultywowania tych tradycji ograniczamy się do wyśpiewywania: a na „tygrysy” mają visy… Już dziś pewnie mało kto wie, kto to był Zaorski. Za kilka czy kilkanaście lat nie będzie wiedział nikt. Szkoda. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s